Wczoraj był kolejny udany dzień dla posiadaczy polskich papierów. Obligacje drożały od samego rana. Inwestorzy ruszyli znowu do kupna zachęceni bijącym kolejne rekordy, mocnym kursem polskiej waluty oraz również nieco droższymi po weekendzie cenami długu na rynkach międzynarodowych.
Dochodowość dwuletnich obligacji OK0407 spadła do 5,33%, pięcioletnich PS0310 również spadła i wyniosła także 5,33%, a dziesięcioletnich DS1015 - 5,46%. Jednak od kilku tygodni analizowanie rynku długu pod względem ceny i uzyskiwanej rentowności wyszło z mody. Dla uczestników rynku priorytetem stało się zakupienie papierów samo w sobie, cena, po jakiej się to odbywa, ma znaczenie drugorzędne, a czasami nawet jeszcze ważniejsze od tego, po ile jest to, jak dużo można kupić.
W tej sytuacji nie dziwi również fakt, że na nastroje zajętych kupowaniem uczestników rynku nie wpłynęły znacząco opublikowana wczoraj informacja o podaży 2,5 mld papierów OK0407 na przetargu w środę oraz wypowiedź członkini RPP o możliwości szybszych obniżek stóp NBP.