W ubiegłym roku grupa Amiki wypracowała 34,3 mln zł zysku netto, podczas gdy 2003 rok kończyła z 3,5 mln zł "pod kreską". Skonsolidowane przychody producenta sprzętu AGD wzrosły o 24,2%, do 1,26 mld zł.
Silna cała grupa
Największy wpływ na wyniki miała giełdowa Amica, która odpowiada za 83% sprzedaży grupy. Zarobiła na czysto 20,6 mln zł. - Po raz pierwszy w historii również wszystkie pozostałe spółki wchodzące w skład grupy osiągnęły wyniki dodatnie - podkreśla Dariusz Szczypiński, dyrektor finansowy Amiki. Największy zarobek spośród firm zależnych pokazało cypryjskie Sidegrove Holding (11,9 mln zł), choć zysk wypracowany przez tę spółkę był głównie efektem transakcji jednorazowych (przeszacowanie i sprzedaż części akcji Amiki należących do holdingu). - Zakładamy, że w 2005 roku będziemy mogli pochwalić się jeszcze lepszymi wynikami, głównie dzięki dalszej znacznej poprawie rezultatów spółki matki - zapowiada dyrektor Szczypiński.
Odporni na wahania walutowe
Motorem wzrostu, jak zapowiada Amica, ma być dalsze umacnianie pozycji grupy na rynkach zagranicznych. W 2004 roku na eksport trafiły towary Amiki za 105,8 mln euro, czyli o 19% więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż eksportowa stanowi już 44% całości obrotu firmy z Wronek.