W 2004 r. przychody skonsolidowane Compu Rzeszów wyniosły 111 mln zł (wzrost o 10% w porównaniu z 2003 r.) a zysk netto 14,3 mln zł (skok prawie o 50%). Zwyżka rentowności to efekt wyraźnie większych wpływów ze sprzedaży własnego oprogramowania dla banków i przedsiębiorstw. Bieżący rok ma być jeszcze lepszy.
Grupa rośnie
W tym roku dynamiczny wzrost obrotów będzie efektem m.in. poszerzenia grupy o kupiony pod koniec ub.r. słowacki Asset Soft. W 2004 r. podmiot miał 63 mln zł przychodów i zarobił 10 mln zł. W raporcie skonsolidowanym znajdą się również dane kupionej od Softbanku spółki Epsilio. W ub.r. miała 27 mln zł sprzedaży i 4 mln zysku. - W tym roku chcemy kupić bezpośrednio lub przez Asset Soft firmy na Ukrainie, Słowacji i w Czechach - wyliczał na środowej konferencji Adam Góral, prezes i główny udziałowiec Compu Rzeszów. Budżet akwizycji będzie dużo mniejszy niż w 2004 r., kiedy sięgnął ok. 70 mln zł.
Ambitne plany
Polska spółka, we współpracy ze słowackimi partnerami, chce zbudować centrum oprogramowania na Europę Środkowowschodnią. - Podzielimy się sektorami. My będziemy produkować systemy dla bankowości. Asset Soft wyspecjalizuje się w ofercie dla firm ubezpieczeniowych - objaśniał A. Góral. Grupa liczy na nowe kontrakty w krajach z naszego regionu, w tym z Niemiec. - Asset Soft ma bardzo ciekawy produkt dla kas mieszkaniowych, które z powodzeniem można sprzedawać za Odrą - oznajmił prezes Compu Rzeszów. Zdradził, że w grupie rozpoczęto prace nad ofertą publiczną Asset Soft na warszawskiej giełdzie. - Po podwyższeniu kapitał spółki powiększy się o ok. 10%. Część akcji sprzedadzą dotychczasowi udziałowcy (mają teraz 45%). Niewykluczone że niewielki pakiet dołoży Comp Rzeszów - powiedział.