Szefa Fedu niepokoi obecna polityka budżetowa prowadzona przez administrację prezydencką. Jego zdaniem, Kongres powinien podjąć działania, które pomogłyby w zredukowania gigantycznych amerykańskich deficytów: budżetowego (w 2004 r. sięgnął rekordowej kwoty 412 mld USD) i na rachunku bieżącym. Według Greenspana, można to uczynić przede wszystkim dzięki redukcji wydatków budżetowych, nie zaś poprzez zaostrzanie polityki fiskalnej.

Szef amerykańskiego banku centralnego ponownie poparł też projekt reformy amerykańskiego systemu emerytalnego (Social Security). Zakłada on m.in. powstanie specjalnych indywidualnych kont emerytalnych, z których część środków miałaby być inwestowana na giełdzie. Eksperci szacują, że na Wall Street mógłby napłynąć nowy kapitał o wartości nawet kilkudziesięciu miliardów dolarów.

W treści wystąpienia, poza stwierdzeniem, że "gospodarka rozwija się w odpowiednim tempie", nie znalazły się żadne sugestie na temat polityki pieniężnej prowadzonej przez Fed.

Wystąpienie Greenspana przed komisją budżetową było już trzecią jego wizytą na Kapitolu w ciągu niecałych trzech tygodni.