Kolejny raz przekonujemy się, jak rynek lubi Marka Belkę i ufa jego intuicji politycznej. W czwartek rano, na fali niepewności, rentowność papierów skarbowych znów wzrosła. Jednak to, co miało się zdarzyć w polityce, było dla wszyskich jasne. Inwestorzy słusznie uznali, że po pierwsze wiedzą, co się stanie, a po drugie skoro, premier chce czerwcowych wyborów to znaczy, że będzie to korzystne dla Polski. Kuriozalnie więc to, czego analitycy dotychczas bardzo się obawiali, wczoraj uznano za rozwiązanie bardzo dobre.

Inwestorzy przystąpili do kupna, a ceny poszybowały powyżej poziomów z wtorkowego wieczora. Wprawdzie popołudnie nie przyniosło nam dalszego wzrostu, jednak sytuacja na rynku wygląda dość pozytywnie. Minister finansów przedstawił także w czwartek bardzo optymistyczne prognozy kształtowania się deficytu budżetowego w przyszłych latach, a złoty pozostaje wciąż bardzo silny. Wydaje się więc, że nic nie powinno powstrzymywać RPP przed szybką obniżką stóp, w szczególności spodziewane na 5 maja przystąpienie Belki do Partii Demokratycznej. Kupno przy spadkach będzie więc chyba dobrą taktyką na najbliższe dni.