Cena złota utrzymuje się od półtora tygodnia powyżej 430 USD za uncję, mimo wzmocnienia w ostatnich dniach waluty amerykańskiej. W miniony poniedziałek w Nowym Jorku notowania złota osiągnęły nawet 437,60 USD za uncję, tj. najwyższy poziom od początku roku. Przyczyniła się do tego bardzo droga ropa naftowa, której cena przekroczyła 52 USD za baryłkę. W tej sytuacji złoto uznano za skuteczne zabezpieczenie przed nadmierną inflacją.

Jednak już dzień później jego atrakcyjność zmniejszył mocniejszy dolar. Waluta USA zyskała na wartości pod wpływem danych, które wykazały w lutym największe od drugiej wojny światowej bezrobocie w Niemczech. Pozycję dolara wzmocniła też wypowiedź prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej Alana Greenspana, który pozytywnie ocenił koniunkturę w gospodarce amerykańskiej, a także przypuszczenia, że publikowane dziś dane wykażą wzrost zatrudnienia w USA. Dobre perspektywy ekonomiczne stwarzają warunki do dalszego zaostrzenia polityki pieniężnej przez amerykański bank centralny, a tym samym do zwiększenia różnicy między stopami procentowymi po obu stronach Atlantyku. To zaś powinno sprzyjać dalszej aprecjacji dolara.

Wprawdzie czynniki te pobudziły spadek ceny złota, ale utrzymała się ona powyżej 430 USD. Na nowojorskim rynku Comex kruszec ten z dostawą w kwietniu kosztował wczoraj 432,40 USD za uncję w porównaniu z 433,80 USD dzień wcześniej i 436,10 USD w poprzedni czwartek.