Znany inwestor giełdowy Z. Jakubas razem z podmiotem zależnym Multico-Press dysponował niewiele ponad 1,5 mln walorów Zachodniego NFI. Pakiet reprezentował 4,99% kapitału i głosów na WZA. Jego właściciele nie musieli więc informować o swojej obecności w funduszu. Sytuacja zmieniła się pod koniec listopada 2004 r. Wówczas sąd obniżył kapitał NFI, umarzając dużą część akcji. Ich liczba zmniejszyła się z ponad 30 mln do 21,34 mln. W tej sytuacji udział Z. Jakubasa zwiększył się do 7,04%. Mimo to fundusz nie wykazał go w raporcie za IV kwartał 2004 r. w gronie największych udziałowców, co wskazuje, że nie wiedział o jego inwestycjach (inaczej postąpił w przypadku Skarbu Państwa, który na skutek redukcji kapitału też przekroczył próg 5%, bo znał wielkość jego zaangażowania).
O sprzedaży ponad 7% papierów prywatny inwestor musiał już poinformować. Zredukował zaangażowanie do zera. Zainkasował 10,8 mln zł, a Multico-Press, które miało symboliczną liczbę papierów, jedynie 9,8 tys. zł.
Walory (równo 1,5 mln) przejął BRE Bank, płacąc za każdy 7,2 zł. Operacja została przeprowadzona w transakcji pozasesyjnej. Dla banku inwestycje na rynku NFI nie są niczym nowym. Kontrolował i zarządzał trzema funduszami, którymi kieruje teraz Ballinger Capital (Fund.1 NFI, Victoria i Fortuna). Ostatnia lokata banku na razie nie wygląda jednak atrakcyjnie. Wprawdzie kurs Zachodniego NFI systematycznie rośnie (co może mieć związek z oczekiwaniami na dystrybucję gotówki do akcjonariuszy na wzór realizowanej przez inne NFI), ale przekroczył dopiero 5 zł (wczoraj 5,5 zł).
Bank zapewne nie aspiruje do roli jednego z kluczowych udziałowców funduszu. Zachodni NFI jest pod pełną kontrolą menedżmentu (kieruje nim prezes Janusz Lazarowicz). To efekt struktury akcjonariatu. W gronie dużych akcjonariuszy funduszu są spółki Foxone, Stradom, Zakłady Elektrotechniki Motoryzacyjnej (ZEM) czy Sykstus. Największym udziałowcem jest ZEM, którego współwłaścicielem jest z kolei Zachodni NFI. Także pozostałe firmy są kojarzone z funduszem lub jego menedżerami.