Reklama

Liczą na licencje

Firmy zajmujące się sprzedawaniem produktów finansowych indywidualnym klientom chcą wprowadzenia licencji dla osób zajmujących się doradztwem finansowym.

Publikacja: 05.03.2005 07:02

Licencjonowany jest zawód agenta ubezpieczeniowego, a także doradcy inwestycyjnego. Tak samo powinno być z doradcami finansowymi, którzy wskazują osobom fizycznym np., jaka forma oszczędzania byłaby dla nich najbardziej korzystna - mówili na wczorajszej konferencji prasowej przedstawiciele firmy Goldenegg.

Chcą być gotowi

- Nie wydaje mi się, by nastąpiło to w tym roku. Nie wiem, czy dojdzie do tego w 2006 r. - zastrzega Małgorzata Kotańska, prezes Goldenegg. O jej przekonaniu, że z czasem licencje na doradzanie w finansach osobistych będą wymagane, świadczy deklaracja, że firma - która wkracza na rynek zdominowany dotychczas przez takie firmy, jak Expander i Open Finance - chce być przygotowana na moment, w którym posiadanie takich licencji stanie się niezbędne.

Dążenie do uregulowania rynku doradców potwierdza Andrzej Fesnak, wiceprezes Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych. - Do Polski wchodzi kilka instytucji, które chcą nadawać swoje certyfikaty dla doradców - mówi. Według niego, zdobycie takiego certyfikatu nie byłoby niezbędnym wymogiem wykonywania zawodu doradcy finansowego. Stanowiłoby jednak dodatkowe potwierdzenie kompetencji posiadacza dokumentu. Osoba, która chciałyby uzyskać certyfikat, musiałaby zdać egzamin dotyczący różnych produktów finansowych.

Za możliwością uzyskania takiego certyfikatu jest Expander, największa firma zajmująca się pośrednictwem finansowym. - Od dawna mówimy o tym, że klient powinien wiedzieć, do kogo przychodzi - przypomina Maciej Kossowski z Expandera.

Reklama
Reklama

Status

niezależnych

Menedżerowie Goldenegg podkreślają fakt, że ich firma jest niezależna kapitałowo od żadnej instytucji finansowej. W przypadku Expandera jest inaczej. Firma należy do GE Consumer Finance, która jest właścicielem GE Banku Mieszkaniowego. Kredyty GE BM są sprzedawane w placówkach Expandera. - Nikt nie naciska na nas, żebyśmy sprzedawali coś, do czego nie jesteśmy przekonani - wyjaśnia M. Kossowski. Według niego, produkty "siostrzanego" banku nie należą do najczęściej sprzedawanych w sieci firmy. - Paradoksalnie małe, "niezależne" firmy wchodzące na rynek mogą mieć większe problemy z niezależnością. Różnice w prowizjach płaconych przez banki mogą mieć dla nich większe znacznie niż reputacja - zaznacza przedstawiciel Expandera.

Expander ma w nazwie sformułowanie "niezależny doradca finansowy". Usiłował zastrzec ją w urzędzie patentowym. Zostało to jednak zakwestionowane przez konkurencyjne firmy.

Płacą instytucje

Kto płaci za usługi doradcy? - Oczywiście są to instytucje finansowe - mówi M. Kotańska. Według A. Fesnaka, możliwy jest jednak również inny model. Polega on na tym, że doradca otrzymuje wynagrodzenie od klienta, a nie od instytucji finansowej. Klient płaci za skonstruowanie dla niego "planu finansowego", nawet jeśli jest on ograniczony do tylko jednego produktu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama