Piątkowe osiągnięcia amerykańskich parkietów i ustanowienie przez indeksy DJIA i S&P 500 nowych maksimów hossy trudno uznać za przełomowe zdarzenie na podstawie którego z optymizmem można patrzeć w przyszłość. S&P 500 w tym roku zyskał niecałe 1%, ale aż cztery z dziesięciu subindeksów sektorowych są na minusie. Blisko 6% stracił segment telekomunikacyjny, prawie 4% technologiczny, niecałe 3% dóbr, których sprzedaż uzależniona jest od koniunktury gospodarczej, a 1,5% finansowy, mający największy udział w indeksie. Natomiast pod względem zysków bezkonkurencyjna jest branża energetyczna, w której notowania głównie dzięki spółkom paliwowym podskoczyły o ponad jedną piątą. Widzimy więc, że rozwarstwienie rynku jest wyraźnie widoczne w USA. W takich warunkach trudno myśleć o trwałym ruchu w górę.
Taki wniosek potwierdza zachowanie Nasdaqa z tego tygodnia. W poniedziałek nie zdołał pokonać oporu wyznaczonego przez lutowe górki nieco poniżej 2090 pkt. To wywołało wczoraj zniżkę kursów. Na razie wpisuje się ona w trend boczny trwający od ponad miesiąca. Z tego punktu widzenia kluczowym wsparciem jest linia biegnąca po dołkach ze stycznia i lutego na wysokości 2045 pkt. Jej przełamanie otwierałoby drogę do spadku poniżej 2 tys. pkt.
W Stanach Zjednoczonych utrzymuje się presja na spadek cen 10-letnich obligacji. Wczoraj rentowność wyraźnie rosła i ponownie zbliżyła się do 4,4%. Przełamanie tej bariery będzie oznaczać zakończenie kilkumiesięcznej tendencji bocznej i zagrozi wzrostem w okolice 4,85%. Taki scenariusz byłby groźny dla rynków akcji.
W rejonie 18 tys. pkt krótkoterminowy punkt równowagi znalazł węgierski BUX. O poziom tym ważniejszy, że mniej więcej w tym rejonie wyczerpuje się potencjał wzrostu wynikający z jesiennego wybicia z trzyletniej formacji kanału wzrostowego. Można więc zakładać, że o ile na tej wysokości nie zakończy się trwający od miesięcy trend rosnący (na co wskazuje ukształtowana w tym roku formacja hiperboli), to przynajmniej na pewien czas tutaj się zatrzyma. Spadek indeksu poniżej podstawy długiej białej świecy z 25 lutego (17563 pkt) oznaczałby pogłębienie wyprzedaży.