Wysokość podatku będzie uzależniona cech fizycznych samochodu i od emisji szkodliwych spalin do środowiska.
"Pozostaliśmy przy opłacie jednorazowej, chociaż opłata coroczna ma też swoje zalety. Ale w naszych warunkach podatek płacony jednokrotnie jest na tę chwilę rozwiązaniem lepszym" - powiedział wiceminister finansów Jarosław Neneman, cytowany w komunikacie.
Wysokość podatku będzie zależała od pojemności skokowej silnika przemnożonej przez 1 zł i przemnożonej przez współczynnik. Współczynnik będzie zależał od tego, jaką normę emisji spalin pojazd spełnia.
"Pojazd spełniający normę emisji spalin euro4 albo euro5, która niedługo będzie obowiązywała, będzie miał współczynnik 1, co oznacza, że za każdy cm pojemności silnika będzie 1 zł - za samochód z silnikiem 1500 nabywca zapłaci 1500 zł podatku. Im gorsza norma emisji spalin (wcześniejsza), tym ten współczynnik będzie wyższy" - tłumaczył Neneman.
W 2004 roku sprzedaż nowych aut wyniosła 316.013 sztuk, co oznacza spadek o niemal 11% wobec 2003 roku, jak wynika z danych firmy Samar, zajmującej się monitoringiem rynku samochodowego. W tym samym czasie sprowadzono ok. 800 tys. używanych aut, jednak znacząca część z nich nie znalazła nabywców. (ISB)