Wczoraj w Londynie za baryłkę ropy Brent płacono ponad 53 USD, czyli najwięcej w historii notowań na tamtejszej giełdzie. Zwyżkę wywołały przede wszystkim spekulacje
o spadających zapasach surowca za Atlantykiem. Wzrost cen ropy przełożył się na rynek amerykańskich obligacji dziesięcioletnich, których rentowność sięgnęła poziomu najwyższego od sierpnia zeszłego roku. Inwestorzy obawiają się, że wysokie ceny ropy podbiją inflację.
Oprac. na podst. PAP, Reutera, Bloomberga