Piast, który sprzedał już niemal wszystkie spółki wniesione przez Skarb Państwa, kilkakrotnie podejmował próbę przekształcenia się w wehikuł inwestycyjny. Ostatnia, z połowy stycznia, była najbardziej spektakularna i... całkowicie nieudana. Sprzeciw drobnych akcjonariuszy sprawił, że duzi udziałowcy nie byli w stanie wyłączyć prawa poboru. Zrezygnowali więc z podwyższenia kapitału (poprzez emisję od 10 mln do 100 mln nowych akcji; dla porównania - aktualna liczba papierów Piasta to 22,8 mln). Oferta miała być skierowana do wybranych przez fundusz inwestorów.
Wehikuł? Oczywiście
Paweł Gieryński, prezes KP Konsorcjum, firmy zarządzającej majątkiem Piasta i poprzez The Food Services Consultancy Company Ltd (FSCC) jeden z głównych akcjonariuszy funduszu, twierdzi jednak, że strategia NFI się nie zmieniła. FSCC zredukowało niedawno zaangażowanie z ponad 9% do około 4% kapitału. Ponad 5% walorów odkupił od niego brytyjski fundusz York Trust Group Pension Fund. - Tym samym akcje NFI znalazły się w rękach moich dwóch partnerów z Copernicus Finance (udziałowiec KP Konsorcjum - przyp. red.) - informuje P. Gieryński. - To pokazuje, że nie przestaliśmy wierzyć w celowość przekształcenia Piasta w wehikuł inwestycyjny. Nadal uważamy, że to byłby dobry interes.
Co teraz zaproponują akcjonariuszom fundusz i KP Konsorcjum? - Chcemy zbudować portfel nowych inwestycji. Rozmowy w tej sprawie już trwają - mówi prezes Gieryński.
Bez kota w worku