Merrill Lynch już dwukrotnie przesuwał termin rozpoczęcia oferty pierwszego funduszu luksemburskiego w Polsce. Ostatecznie zapisy na jednostki uczestnictwa ruszyły we wtorek. Subskrypcja ma potrwać do 8 kwietnia. Evran Mersin, dyrektor odpowiedzialny za rynki Europy, Środkowego Wschodu i Afryki w ML International, jest przekonany, że w wyniku oferty polscy inwestorzy wpłacą do funduszu minimum 50 mln zł.
- Dostrzegamy ogromny potencjał polskiego rynku, wynikający z wysokiego wzrostu gospodarczego i rosnącej zamożności społeczeństwa - twierdzi E. Mersin. - Polska i cały region Europy Środkowowschodniej to kluczowy obszar dla Merrill Lynch. Ponieśliśmy już spore nakłady inwestycyjne w tym regionie - dodaje.
Pierwszy fundusz ML w Polsce należy do grupy podmiotów Torrus Funds, które zarejestrowane są w Luksemburgu. Inwestycja ma potrwać niespełna 5 lat. Uczestnicy będą jednak mogli odsprzedać certyfikaty w trakcie trwania funduszu. Stopa zwrotu będzie uzależniona od zmian trzech indeksów światowych giełd: S&P 500, Eurostoxx50 i Nikkei 225. Po 4 latach i 9 miesiącach zarządzający gwarantują przynajmniej zwrot kapitału. Dodatkową zachętą ma być wypłata dywidendy po pierwszym roku w wysokości 6-8% zainwestowanych środków.
Sprzedaż certyfikatów prowadzą biura maklerskie. ML nie udało się w tej sprawie dogadać z polskimi bankami. - Ich sieci sprzedaży są zazwyczaj zamknięte dla produktów spoza grupy kapitałowej - tłumaczy E. Mersin.
Oferta ML będzie testem polskiego rynku. Wyniki sprzedaży będą bacznie obserwować inne znane na świecie firmy zarządzające funduszami, które chcą wejść do Polski. Po zakończeniu subskrypcji ML chce wprowadzić do Polski kolejne fundusze z grupy Torrus, np. takie, które inwestują w fundusze hedgingowe.