W tym roku notowania Pekao poszły w górę o 5%. Mniej więcej w takim samym stopniu podniosła się wartość indeksu WIG-Banki. Dobra passa banku i całego sektora trwa już pół roku. W tym czasie cena Pekao podskoczyła o jedną trzecią, WIG20 zyskał jedną czwartą. To pokazuje, że banki były w ostatnich miesiącach jednym z głównych motorów napędowych trendu rosnącego. Powody były dwa: spółki z tej branży znalazły się w zawężającym gronie firm, które w IV kwartale nadal notowały pokaźną dynamikę wzrostu zysków, a ich akcje charakteryzują się dużą płynnością, co jest ważnym elementem z punktu widzenia zagranicznych inwestorów, którzy w ostatnich miesiącach byli bardzo aktywni na warszawskiej giełdzie. Dynamika wzrostu zysku w tempie z IV kwartału 2004 r. wydaje się jednak nie do utrzymania w tym roku, zaś kapitał zagraniczny bywa bardzo chimeryczny i trudno na podstawie jego przepływów podejmować średnioterminowe decyzje.
Gdyby akcje Pekao notowano teraz po kursie, przy którym wskaźniki C/Z i C/WK byłyby równe trzyletniej średniej, to kosztowałyby 129 zł. Taki kurs to średnia z cen obliczonych na podstawie zysku neto za ostatnie cztery kwartały i przeciętnego stanu kapitału własnego w 2004 r.
Gorszy wynik odsetkowy
W ostatnich trzech miesiącach 2004 r. Pekao odnotował drugi z rzędu wzrost przychodów odsetkowych. Jednak w związku z tym, że koszty z tym związane zwiększyły się w jeszcze większym stopniu, wynik odsetkowy obniżył się w porównaniu z III kwartałem. Był to dziesiąty spadek z rzędu, choć trzeba jednocześnie przyznać, że jego skala była symboliczna. Znalazła tu odbicie obniżka rentowności papierów dłużnych, która trwała w II połowie roku. Trudno jednak tym tłumaczyć wszystko - bank nie był też w stanie poprawić wyniku odsetkowego w pierwszej połowie 2004 r., kiedy dochodowość była znacząco wyższa. Wydaje się, że znaczenie ma też coraz większa konkurencja na rynku, która podwyższa koszty pozyskiwania kapitału głównie przez największe banki, w których oprocentowanie depozytów było jednym z najniższych na rynku.
Natomiast przejściowy okazał się spadek w III kwartale przychodów i wyniku z prowizji. W ostatnich trzech miesiącach roku wynik zwiększył się o 2,7% w porównaniu z poprzednim kwartałem i wrócił do poziomu z połowy ubiegłego roku. Dominującą pozycję w tej grupie dochodów zajmują prowizje za prowadzenie rachunków, z transakcji oraz z funduszy inwestycyjnych. Pekao odnotowało w 2004 r. wzrost liczby złotowych rachunków bieżących o ponad 5% w porównaniu z 2003 r., a kart o 4,7%. Równocześnie o 2,9 mld zł (28,9%) przyrosły aktywa funduszy inwestycyjnych Pioneer Pekao. Dużą dynamikę wzrostu wykazywały fundusze agresywnego inwestowania, przynoszące największe prowizje. W tym roku trudniej już będzie ten sukces powtórzyć, o czym mogą świadczyć słabsze dane za styczeń, kiedy według danych firmy Analizy Online saldo wpłat i umorzeń było ujemne. Wydaje się przy tym, że pomimo ostatnich rekordów na giełdzie ugruntowuje się przekonanie, że w tym roku stopy zwrotu z funduszy akcyjnych i bezpiecznych mogą być zbliżone.