Belka poprosił Hausnera o kontynuowanie misji do czasu przyjęcia dymisji.
Informacja o dymisji Hausnera osłabiła nastroje na rynku obligacji i wywołała spadek cen, jednak potem papiery odrobiły stratę.
"Patrząc na poziomy z początku roku to rynek jest sporo mocniejszy, ale skończył się potencjał do wzrostu i zniknął popyt, ale też nie ma dużej chęci do wyprzedaży. To, że przestaliśmy tak rosnąć tłumaczy się ryzykiem politycznym" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk z Banku Pekao SA.
"Kwestia Hausnera powinna być tak naprawdę bez znaczenia z punktu widzenia gospodarki i polityki fiskalnej czy nawet stabilności politycznej, bo to i tak jest już końcówka tego rządu" - dodał.
Powiedział też, że inwestorzy boją się ryzyka politycznego, choć jest to raczej pretekst do sprzedaży, ponieważ w najbliższych miesiącach, czyli końcówce działania obecnego rządu, nie zdarzy się już nic istotnego dla gospodarki. Dopiero skład kolejnego rządu jest pewną niewiadomą.