W dość dobrych nastrojach rozpoczęli nowy tydzień inwestorzy na giełdach amerykańskich. Pojawiło się bowiem kilka dobrych informacji, które przemawiały za poprawą giełdowej koniunktury. Najważniejszą była z pewnością przecena ropy, dość wyraźna, bo prawie o 60 centów, do 53,8 USD za baryłkę (na początku notowań na nowojorskim rynku NYMEX). Pozytywna, z punktu widzenia graczy, była też informacja o zmianie prezesa spółki medialnej Walt Disney Co. Dlaczego pozytywna? Bo ze stanowiska odszedł skonfliktowany z częścią akcjonariuszy Michael Eisner. Choć jego następca - Robert Iger, będzie prawdopodobnie kontynuował jego politykę. Nie wiadomo natomiast, jak Wall Street powinna zareagować na oczekiwaną dymisję wieloletniego szefa koncernu ubezpieczeniowego AIG - Maurice?a Greenberga, którą wymusiły z pewnością częściowo ostatnie afery wokół spółki. Wczoraj na początku sesji kurs AIG spadł o 1,1%, a spółka jest jednym z ważniejszych "członków" indeksu Dow Jones Industrial Average. Greenberg to jedna z "legend" świata finansów na Wall Street, ale ostatnio rynek mógł utracić do niego nieco zaufanie, po tym jak wyszło na jaw, że AIG prowadziła nieuczciwe interesy z firmą kierowaną przez syna M. Greenberga - Marsh & McLennan.

Kolejna dobra informacja, która mogła zachęcać wczoraj do kupowania akcji, to zapowiedź dużej fu-zji w branży tytoniowej. Koncern Altria (dawny Philip Morris) zamierza przejąć za ponad 5 mld USD firmę produkującą papierosy w Indonezji - PT Hanjaya Mandala Sampoerna.

W takich warunkach, do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones zyskał 0,26%, a technologiczny Nasdaq Composite zyskał 0,40%.

W Europie zmiany głównych indeksów nie były duże. Nieznacznie zyskał na wartości wskaźnik giełd z Frankfurtu. Natomiast straciły paryski CAC-40 i londyński FT-SE 100. W Wielkiej Brytanii uwagę zwraca przecena akcji samej giełdy, czyli spółki London Stock Exchange. Jej notowania spadły aż o 3%, do 478 pensów, gdy zarząd ogłosił, że nie przyjmie żadnej oferty przejęcia spółki poniżej 590 pensów za akcję. Taką transakcję inwestorzy uznali za nierealną.