Na rynkach zagranicznych, po okresie silnych wzrostów, przyszedł czas na korektę. Choć w przypadku rynku amerykańskiego sytuacja nie jest jeszcze do końca jasna, to przynajmniej na giełdach środkowoeuropejskich z dużym prawdopodobieństwem można mówić o kontynuacji spadków.

Ostatnie sesje nie przyniosły odpowiedzi na pytanie o dalsze zachowanie S&P 500. Na początku ubiegłego tygodnia indeks zwyżkował do linii łączącej szczyty z początku 2004 i 2005 roku. Niestety, sił do jej przełamania już mu nie wystarczyło, a na rynek ponownie powróciły spadki. Zarazem jednak nie są one na tyle silne, by można było mówić o odwróceniu średnioterminowej tendencji. O niej, tak naprawdę, zadecyduje dopiero test minimum z końca stycznia w okolicach 1165 punktów. Do tego czasu wszelkie ruchy indeksu należy rozpatrywać w kategoriach krótkoterminowych. Najbliższe wsparcia tworzy obecnie strefa 1184-1188 punktów i okolice 1173 punktów. Ich pokonanie powinno się przyczynić do nasilenia podaży. Biorąc jednak pod uwagę dość silne wyprzedanie rynku, indeks najprawdopodobniej nie zdoła przełamać obu wspomnianych poziomów, bez wcześniejszej korekty.

Pierwszy raz od długiego czasu na rynkach środkowoeuropejskich widać wyraźne osłabienie. Po bardzo silnych wzrostach, trwających nieprzerwanie już niemal rok, indeksy rozpoczęły spadki. Choć na razie trwają one stosunkowo krótko, to jednak ich skala sugeruje, że tym razem mamy do czynienia nie z krótkoterminową korektą, ale silnym ruchem przeciwnym do głównego trendu lub wręcz odwróceniem tendencji. WIG wybił się wczoraj z formacji głowy i ramion, sugerując kontynuację spadków na kolejnych sesjach. Jeszcze bardziej pesymistycznie przedstawia się sytuacja na rynkach czeskim i węgierskim, gdzie po wczorajszej sesji na wykresach indeksów pojawiły się bardzo długie czarne świece. PX50 przełamał dolne ograniczenie średnioterminowego kanału wzrostowego, BUX zaś wybił się dołem z krótkoterminowej konsolidacji. Choć obecnie trudno dokładnie określić zasięg korekt, to jednak z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że jest to dopiero początek ruchu.