Resort finansów we współpracy z KPWiG przygotował trzy nowe ustawy, które mają zastąpić Prawo o publicznym obrocie. Są to ustawy o: obrocie instrumentami finansowymi, o publicznej ofercie oraz o nadzorze na rynku kapitałowym. W tych aktach prawnych znalazły się zapisy, które mają m.in. dostosować polskie prawo do nowej unijnej dyrektywy o prospekcie emisyjnym.
Ustawy natrafiły na opór w Rządowym Centrum Legislacyjnym, które uznało, że niedobrym rozwiązaniem jest rozbicie jednego aktu prawnego na trzy części i chciało zmiany. Jednak ostatecznie stanowisko MF i KPWiG zwyciężyło i projekty nowych przepisów trafiły do Komitetu Stałego Rady Ministrów, który już je zaakceptował. Z kolei sama Rada Ministrów ma się zająć nowymi przepisami w przyszłym tygodniu. W rezultacie jeszcze przed świętami cały pakiet ustaw może trafić do Sejmu.
Zaszkodzą wybory?
Nie wiadomo jednak, kiedy Sejm upora się z projektami. Nawet w normalnej sytuacji termin trzymiesięczny mógłby być trudny do utrzymania - trzy ustawy muszą bowiem przejść przez Sejm, potem Senat, znowu wrócić do Sejmu i potem jeszcze zostać przeanalizowane przez prezydenta przed podpisem.
Tymczasem na ten kalendarz nałożyły się wydarzenia polityczne - gdyby doszło do rozwiązania Sejmu w maju, projekty ustaw trafiłyby do kosza. Jest bowiem mało prawdopodobne, żeby udało się całą procedurę przeprowadzić przez około 1,5 miesiąca. Trzeba by było je zgłaszać na nowo - tyle że wcześniej konieczne byłoby utworzenie rządu. Tymczasem z końcem czerwca upływa termin, jaki Polska dostała na dostosowanie naszego prawa o obrocie papierami do nowej dyrektywy. Ogólnie rzecz biorąc - nakazuje ona składanie w miejsce jednego dokumentu trzech oddzielnych.