Ceny złota spadły w Nowym Jorku po opublikowaniu raportu o poprawie sytuacji na amerykańskim rynku pracy, czego wyrazem jest ubiegłotygodniowy spadek liczby wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Wiadomość ta spowodowała umocnienie dolara, co w konsekwencji zmniejszyło popyt na metale szlachetne ze strony inwestorów szukających inwestycji alternatywnych wobec amerykańskiej waluty.

Każda informacja o umocnieniu amerykańskiej gospodarki, a tak odbierane są raporty o spadku bezrobocia, zwiększa oczekiwania na podniesienie stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu Fed. Stopy w USA po takiej decyzji byłyby o 75 pkt bazowych wyższe niż w strefie euro, co zwiększyłoby popyt na wszelkie aktywa denominowane w dolarach, kosztem popytu między innymi na złoto.

Wielu analityków uważa jednak, że umocnienie dolara i jego niekorzystny wpływ na ceny złota są przejściowe. Dla amerykańskiej gospodarki coraz bardziej niebezpieczny staje się bowiem deficyt na rachunku obrotów bieżących. W minionym kwartale znowu okazał się rekordowy. A stale rosnące ceny ropy naftowej będą zwiększały koszty amerykańskiego importu i w rezultacie zwiększały deficyt handlowy. Ropa naftowa jest obecnie o połowę droższa niż przed rokiem.

Na nowojorskim rynku Comex ceny kontraktów terminowych na złoto z dostawą w kwietniu spadły o 4 USD, do 440,20 USD za uncję, a w Londynie cena złota z natychmiastową dostawą nie zmieniła się i wynosiła 443,15 USD.