Reklama

Ostrożny minister skarbu

Ministerstwo skarbu może mieć problemy ze zrealizowaniem zaplanowanych przychodów z prywatyzacji. Powód? Wcześniejsze wybory, które mogą uniemożliwić przeprowadzenie dużych projektów oraz niepewna sytuacja na rynku kapitałowym.

Publikacja: 22.03.2005 06:44

Resort skarbu, który zaplanował w tym roku uzyskanie 5,67 mld zł przychodów brutto z prywatyzacji, na razie sprzedał państwowy majątek za 0,44 mld zł, czyli niecałe 8% planu. - W stosunku do projektów, które były w zeszłym roku, zyskanie 5,7 mld zł jest planem ambitnym i zależy m.in. od sytuacji na rynku i sprzedaży akcji PGNiG przez Skarb Państwa - przyznał wczoraj Jacek Socha, minister skarbu.

Bez fajerwerków?

Ministerstwo planowało, że większość tegorocznych przychodów będzie pochodzić ze sprzedaży akcji na warszawskiej giełdzie (do takiej prywatyzacji przygotowanych jest kilkanaście spółek). Debiuty giełdowe kolejnych firm miały odbywać się praktycznie co miesiąc. - Wkrótce umieścimy na GPW Polmos Białystok - powiedział Socha. MSP chce sprzedać nie mniej niż 20% akcji spółki w drodze oferty publicznej oraz nie mniej niż 51% akcji inwestorowi branżowemu, wybranemu spośród czterech kandydatów, którzy badają obecnie spółkę. Szacuje się, że Polmos Białystok jest wart około 500 mln zł.

Minister Socha poinformował, że nie ma jeszcze decyzji, czy w pierwszej połowie tego roku dojdzie do prywatyzacji Grupy Lotos czy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. - Trzeba zobaczyć, jaka będzie sytuacja rynkowa w czerwcu, czy będzie możliwość robienia równolegle dwóch dużych prywatyzacji. Ja będę chciał raczej unikać takiej sytuacji - stwierdził. W pierwszej fazie Skarb Państwa nie będzie sprzedawał akcji tych spółek.

J. Socha potwierdził, że nadal prowadzi rozmowy w sprawie sprzedaży 3,97-proc. resztówki SP w Telekomunikacji Polskiej. - Jest szansa na sprzedaż. W tej chwili czekam na konkretną propozycję. Pakiet zmieni właściciela pod warunkiem, że będzie dobra cena - stwierdził. Ewentualne wpływy przeznaczone byłyby na cele reprywatyzacyjne.

Reklama
Reklama

Według Jacka Sochy, ministerstwo będzie kontynuować przygotowania do prywatyzacji poszczególnych sektorów, m.in. elektroenergetycznego. Powinny być one gotowe do prywatyzacji w latach 2006-2007 (w połowie przyszłego roku mogłoby dojść do sprzedaży Polskiego Holdingu Farmaceutycznego). Decyzję, kiedy i jak prywatyzować te podmioty, podejmie jednak kolejny minister skarbu.

Giełda na giełdę

Podobnie będzie z prywatyzacją GPW. - W tym tygodniu wybierzemy doradcę prywatyzacyjnego. Trzeba mu dać dwa-trzy miesiące na przygotowanie koncepcji i w końcówce tego roku lub na początku przyszłego następny rząd będzie musiał podjąć decyzję - stwierdził wczoraj J. Socha. Według niego, inwestorem strategicznym warszawskiej giełdy powinna zostać znacząca giełda, np.: Euronext, giełda londyńska, niemiecka czy sztokholmska. - Będę też chciał, by były prowadzone rozmowy z giełdami w USA, być może w grę wchodzi też układ giełd regionu Europy Środkowej budowany przez Austriaków. Wszystkie warianty muszą być brane pod uwagę - powiedział.

PAP, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama