Początek sesji zapowiadał dalsze wzmocnienie indeksu, zgodnie z ruchem zapoczątkowanym w piątek. Wydawało się, że WIG20 znalazł wsparcie na poziomie 1950 pkt. Tym bardziej, że w czwartek poziom strachu był już maksymalny, a wyprzedaż nabrała wtedy charakteru paniki. Piątek przyniósł spodziewane odbicie i poniedziałek zapowiadał kontynuację wzrostu.
Otwarcie wypadło nieco powyżej piątkowego zamknięcia - 1980 pkt. Do godziny 12-tej WIG20 zniżkował o 20 pkt. Działo się to przy niskiej ogólnej aktywności rynku. Do 13:30 nie działo się prawie nic. Wydawało się wtedy, że taki bezruch utrzyma się już do końca tego przedświątecznego tygodnia. Niestety, równolegle na rynku walutowym nastąpił krach na złotówce. Pogrzebało to definitywnie szansę na wzrosty największych spółek. Zamiast tego doszło do kolejnej fali wyprzedaży m.in. Pekao, TP, Prokomu i PKO BP. Spółki te zamknęły przy swoich minimach. WIG20 osiągnął 1930 pkt. Znacznie korzystniej wypadł natomiast Orlen, który osiągnął dołek ok. 14:30 i od tej pory piął się w górę systematycznie do końca sesji.
Obraz techniczny nie jest korzystny. Dalsze spadki wydają się kwestią czasu. Dyskontują to kontrakty terminowe, które zamknęły się poniżej indeksu. Kolejne wsparcia to: 1920, 1900 i 1860 pkt. Pierwsze wyznacza średnia 100-sesyjna, która przeważnie "działa", lecz szczególnie ten ostatni poziom ma silne podstawy. Oprócz lokalnych dołków i szczytów przebiega w tej okolicy linia trendu wzrostowego, której ewentualne przełamanie zakończyłoby średnioterminowy trend wzrostowy na giełdzie.
Za ostatnimi spadkami nie stoją inne przyczyny niż osłabienie waluty. Znaczne spadki dotknęły wszystkie indeksy w regionie, m.in. Pragę i Budapeszt. Zdrowa korekta była potrzebna rynkowi. Podaż generuje głównie spekulacyjny kapitał zagraniczny, dlatego też nie sądzę by czekał nas teraz aż tak czarny scenariusz jak to niektórzy malują (np. 1600 pkt). Zagraniczny kapitał składa się z części fundamentalnej i spekulacyjnej. Ta druga jest zdecydowanie mniejsza. Przy pewnych poziomach do zakupów przystąpią OFE.