Solidarność domagała się podniesienia średnich wynagrodzeń w 2005 r. o 5,4% i o co najmniej 3,5% wynagrodzeń minimalnych. Zarząd Kompanii zgodził się na podwyżki wynoszące odpowiednio 4,2% i 1,4%. Jeszcze inną propozycję miał OPZZ, który sugerował, aby średni wzrost wyniósł 4,6%.

- Chcieliśmy zapewnić naszym pracownikom warunki odpowiadające, a nawet przewyższające te, panujące na rynku pracy - tłumaczy Paweł Sudoł, prezes Kompanii Piwowarskiej. - Oferowaliśmy podwyżki i tak wyższe niż wskaźnik inflacji. Niestety, związki nie zgodziły się na takie rozwiązanie. Mało tego - nie doszły do porozumienia nawet między sobą. - twierdzi prezes.

Związkowcy wstąpili w spór zbiorowy z KP. Teraz do rozmów włączy się mediator. Wczoraj nie udało nam się uzyskać wypowiedzi związkowców. Jak tłumaczył przedstawiciel Solidarności, zajęci byli akcją protestacyjną.

Jak poinformował prezes firmy, średnia płaca w Kompanii Piwowarskiej to 4600 zł brutto. W Poznaniu, Tychach i Dojlidach - głównych browarach firmy - to niemal dwukrotnie więcej od miejscowej średniej. Spółka nie podała, jak na jej wyniki wpłynie ewentualne podniesienie płac ponad początkowe propozycje.