Autor wyliczeń, specjalizujący się w badaniach funduszy hedgingowych Alexander Ineichen z UBS, oparł je na danych Hedge Fund Research, mówiących, że na początku zeszłego roku tego typu podmioty zarządzały aktywami wartymi 817,5 mld USD. Przeciętne prowizje w funduszach hedgingowych (ich strategia inwestycyjna jest zwykle bardziej agresywna od tradycyjnych, regulowanych funduszy inwestycyjnych) wy-noszą 1,5% wartości aktywów i 25% od zarobionej przez zarządzającego kwoty. Mniejsze opłaty - odpowiednio 1% i 5% - są pobierane w tzw. "funds of hegde funds" (fundusze funduszy hedgingowych), które odpowiadają 35% aktywów hedgingowej branży.
Według wyliczeń UBS, zarabiając w zeszłym roku 45 mld USD, zarządzający funduszami hedgingowymi przebili menedżerów amerykańskich "zwykłych" funduszy inwestycyjnych, którzy - mając pod kontrolą aktywa sięgające aż 7 bln USD - zarobili 42 mld USD, czyli 3 mld USD mniej. Zdaniem obserwatorów, może to być ważny argument dla krytyków funduszy hedgingowych - powtarzających, że zarządzający takimi podmiotami wykonują tę samą pracę, co wcześniej w funduszach inwestycyjnych, tyle że biorą za nią większe pieniądze. Według Ineichena, średnie zyski funduszy hedgingowych w przyszłych latach będą porównywalne z inwestycjami w akcje czy obligacje i o 300-500 punktów bazowych przekroczą stopę wolną od ryzyka.
"Financial Times"