W krajach Europy Zachodniej funkcjonują instytucje, których zadaniem jest zarządzanie w sytuacjach kryzysowych na rynku naftowym. Podmioty te ściśle współpracują z Międzynarodową Agencją Energetyki. Polska nie należy jeszcze do MAE. Bolesław Rey, zastępca dyrektora departamentu energetycznego w ministerstwie gospodarki mówi, że resort stara się przygotować nasz kraj do wejścia do Agencji. To właśnie m.in. w tym celu od prawie trzech tygodni pracuje grupa robocza ds. kryzysów na rynku naftowym powołana przez zespół ds. polityki energetycznej przy Ministerstwie Gospodarki i Pracy. - Grupa ma przygotować przede wszystkim plany działania w sytuacjach kryzysowych w sektorze paliw płynnych, opracować strukturę i zasady funkcjonowania organizacji zarządzającej sytuacjami kryzysowymi, a także założenia nowej ustawy dotyczącej zapasów paliw ciekłych - mówi B. Rey. Nie jest wykluczone, że część zadań mogliby realizować pracownicy Nafty Polskiej. - O tym będzie można powiedzieć dopiero za parę miesięcy - zaznacza Rey.
W grupie roboczej uczestniczą, obok pracowników resortu gospodarki, m.in. urzędnicy MSP i Nafty Polskiej. Krzysztof Żyndul, prezes NP mówi, że w połowie kwietnia odbędzie się specjalne posiedzenie rady nadzorczej, poświęcone wyłącznie strategii dalszego funkcjonowania agendy rządowej. Z naszych informacji wynika, że zarząd Nafty będzie się starał wykazać, że po prywatyzacji Lotosu i sprzedaży firm z sektora chemii ciężkiej, kontrolowanych obecnie przez Naftę (m.in. zakłady azotowe w Tarnowie i Kędzierzynie), jej rola w gospodarce wcale nie musi się zakończyć. Firma zatrudniająca 71 osób ma docelowo świadczyć usługi doradcze, przygotowywać projekty wydobywcze ropy naftowej i gazu, sprawować nadzór właścicielski nad państwowymi firmami logistycznymi sektora paliwowego, a także pełnić rolę centrum bezpieczeństwa energetycznego państwa.
O strategii dla Nafty Polskiej chcieliśmy porozmawiać z jej właścicielem, czyli resortem skarbu. Zbigniew Gryglas, przewodniczący rady nadzorczej Nafty i jednocześnie urzędnik MSP przebywa na zwolnieniu lekarskim. Niedawno z resortu odwołano Dariusza Marca, podsekretarza stanu, który nadzorował pracę NP. - Nie ma jeszcze nowego podziału obowiązków w kierownictwie ministerstwa - mówi Janusz Kwiatkowski, rzecznik MSP.