K. Żyndul nie będzie, w przeciwieństwie do swojego poprzednika Dariusza Marca, nadzorował PGNiG. Zajmie się tym inny wiceminister Stanisław Speczik, który zasiadał w radzie nadzorczej gazowej firmy. - Dla mnie najważniejsza jest kontynuacja programów rządowych dla sektorów, którymi się zajmuję - mówi K. Żyndul. Programy dotyczące chemii i sektora paliwowego są wiceministrowi dokładnie znane. K. Żyndul do wtorku był prezesem Nafty Polskiej, która zajmowała się prywatyzacją i restrukturyzacją spółek z tych branż, a do maja zeszłego roku był prezesem Zakładów Chemicznych Police (w czerwcu spółka ma zadebiutować na GPW). Które zadania są priorytetem dla ministra? - Jest mnóstwo spraw do przeprowadzenia. Będę starać się wszystkie prowadzić równolegle - mówi. Minister będzie w dalszym ciągu nadzorował prace związane z prywatyzacją Grupy Lotos i tworzeniem Zintegrowanego Operatora Logistycznego.
W ciągu kilku najbliższych dni K. Żyndul zapozna się z sytuacją sektora energetycznego. - Mam ogólny zarys informacji o tym, co dzieje się w tej branży. Do końca tygodnia chciałbym poznać szczegóły - dodaje.