Kontrolerzy NIK odwiedzili 6 państwowych firm - Polską Żeglugę Morską, Totalizator Sportowy, Centrum Zaopatrzenia Hutnictwa, Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych, Zakłady Azotowe w Chorzowie oraz Przedsiębiorstwo Obsługi Cudzoziemców Dipservice. Badali sytuację spółek prawa handlowego tworzonych przez te podmioty. Publikowany dziś raport dotyczy okresu od 2001 r. do końca I kw. 2004 r.

Izba zarzuca Ministerstwu Skarbu Państwa i wojewodzie mazowieckiemu brak skutecznego nadzoru właścicielskiego. Powołanie spółek córek umożliwiało bowiem nierzadko wyprowadzenie majątku z firm państwowych. Najbardziej drastycznym tego typu przykładem jest, według NIK, sytuacja w Polskiej Żegludze Morskiej, w której Skarb Państwa stracił kontrolę nad majątkiem, przeniesionym ostatecznie do spółki utworzonej przez menedżerów (APB). MSP zbyt późno zorientowało się, że dyrekcja PŻM - mimo sprzeciwu resortu - przekazała APB jedną akcję, dającą kontrolę nad ważną spółką zależną Żeglugą Polską (do niej należy flota). Pozwoliła na to skomplikowana struktura Grupy PŻM. Władze resortu nie zapobiegły także niekorzystnej dla spółki zmianie statutu. Izba krytycznie oceniła również sytuację w Totalizatorze Sportowym, który stracił na inwestycjach w spółki Toto-Sport i Służewiec-Tory Wyścigów Konnych.

W opinii NIK, potrzebna jest zmiana zasad nadzoru właścicielskiego ustalanych przez MSP - tak aby znalazły się w nich zapisy dotyczące warunków angażowania się w spółki zależne. Obecne procedury są bowiem korupcjogenne. Powodują też, że w zarządach spółek córek zasiadają osoby związane z daną opcją polityczną. Resort skarbu nie zgadza się z tymi argumentami. Tłumaczy, że "zasadność utworzenia takich spółek powinna być rozpatrywana w każdym przypadku indywidualnie w zależności od zakresu działalności".