Katowickie Ferrum, krajowy lider w produkcji rur wielkogabarytowych i ciśnieniowych, zamierza podwyższyć kapitał maksymalnie o 15,45 mln zł (aktualnie wynosi 32,1 mln zł). Publiczna oferta obejmuje od 1 875 tys. do 5 mln akcji. Drobnym inwestorom spółka proponuje 1,5 mln papierów, resztę - dużym graczom. Emisja będzie mieć wartość nie większą niż 47,5-62,5 mln zł. - To w zupełności wystarczająca kwota. Urządza nas nawet 30 mln zł. Tyle wystarczy, by zrealizować główne cele emisji - mówi Jan Waszczak, prezes Ferrum.
Mali inwestorzy mogą się zapisywać na walory od 4 do 8 kwietnia. Muszą uwzględnić maksymalną cenę z ustalonego przez spółkę przedziału. Jeśli cena emisyjna będzie niższa (zostanie opublikowana do 12 kwietnia), otrzymają zwrot nadpłaty. Również dziś rusza budowa księgi popytu. Potrwa do 11 kwietnia. Po zakończeniu book-buildingu przez dwa dni duzi gracze będą się zapisywać na akcje. Zarząd liczy na zainteresowanie inwestorów finansowych. - Jest duże. Mamy już poważne deklaracje - mówi J. Waszczak.
Przydział papierów nastąpi do 18 kwietnia. Zarząd chce, by zaraz potem na giełdzie pojawiły się prawa do akcji (PDA).
Za pieniądze z emisji spółka chce wybudować magazyn oraz kupić maszyny do produkcji rur o średnicach, których nie ma jeszcze w ofercie. Kluczowa sprawa to jednak zasilenie kapitału obrotowego - warunek zwiększenia produkcji, a co za tym idzie - poprawy wyników. W tym roku przedsiębiorstwo chce wypracować 16,5 mln zł zysku netto i 285 mln zł przychodów (dane skonsolidowane). W ubiegłym roku - bardzo dobrym dla niego - zarobiło ponad 12 mln zł (pomogły zyski nadzwyczajne), a sprzedaż przekroczyła 226 mln zł. O tym, że nie zawsze było tak dobrze, świadczy informacja o rozpoczęciu przez firmę spłaty wierzycieli układowych.
Największy akcjonariusz Ferrum to firma Nystal (ma 1/3 kapitału). Zadeklarowała, że przez 12 miesięcy po zakończeniu subskrypcji nie będzie się pozbywać akcji. Drugi co do wielkości udziałowiec - BSK Return - takiej deklaracji nie złożył. - Ale ma podobne podejście. Traktuje nasze papiery jako inwestycję długoterminową - zapewnia prezes Waszczak.