Jest prawdopodobne, że PPWK GeoInvent, spółka w 100% zależna od giełdowej PPWK, podpisze z ARiMR dwie umowy o łącznej wartości bliskiej 11 mln zł. Na razie jej oferta została uznana za najkorzystniejszą spośród złożonych w przypadku dwóch części przetargu (w sumie przetarg ma sześć części, z których każda odpowiada innemu zadaniu). Zarząd PPWK zastrzegł w komunikacie giełdowym, że wygrana GeoInventu nie oznacza jeszcze podpisania umowy. Pozostali uczestnicy mogą oprotestować jego wynik w ciągu 7 dni od ogłoszenia. Należy też pamiętać, że GeoInvent jest liderem konsorcjum, w skład którego wchodzi kilka innych firm.
Mimo tych zastrzeżeń na piątkowej sesji kurs PPWK zyskał 16,8%. Na zamknięciu za akcję spółki płacono 7,3 zł.
Kartograficzna grupa jest w trakcie publicznej oferty. Dziś kończą się zapisy na akcje nowej serii w ramach prawa poboru. Spółka oferuje inwestorom od 770 tys. do 1,5 mln walorów po 6 zł za sztukę.
Rafał Berliński, prezes PPWK, jest spokojny o powodzenie emisji. Można się domyślać, że w przypadku niewystarczającego zainteresowania giełdowych inwestorów, papiery obejmą dotychczasowi właściciele firmy. Prezes jest jednym z nich.
Jeśli walory nie sprzedadzą się w ramach prawa poboru (handel nimi zakończył się w czwartek), czyli do poniedziałku, inwestorzy będą mogli się na nie zapisywać jeszcze 25 i 26 kwietnia.