Czyli zysk w 2005Proszę zwrócić uwagę, że dane za 2004 r. były dużo lepsze niż oczekiwał tego rynek. Istotny wpływ na to miał spadek przychodów ze sprzedaży sprzętu w obrotach ogółem, ścisły nadzór nad wydawaniem gotówki, pozytywne efekty prowadzonej w grupie restrukturyzacji oraz stabilizacja przychodów z wieloletnich kontraktów możliwa dzięki nowym sposobom rozliczania takich zleceń. Postaramy się nie zwiększać stałych kosztów. Zmniejszą się natomiast koszty operacyjne m.in. dzięki rozważanej inkorporacji Sawanu czy pozbyciu się nierentownych projektów z innych obszarów grupy. Jestem optymistą. Uważam, że wynik nie będzie gorszy niż w ubiegłym roku.
Jakich działań należy jeszcze oczekiwać w obszarze restrukturyzacji grupy kapitałowej Softbanku?
Ten proces rozpoczęty w ubiegłym roku nadal będzie trwał. Na pewno zajmiemy się sprawą Sawanu, w którym mamy 100% udziałów. Zastanawiamy się, czy nie wchłonąć tej spółki. Przyglądamy się opłacalności kontraktów realizowanych przez Softbank Serwis. Do końca roku chcemy zakończyć porządki w grupie. Z drugiej strony nie wykluczamy powiększenia jej o nowe spółki.
Na ten temat należy jednak spojrzeć nieco szerzej z punktu czyszczenia struktur całej grupy Prokomu. W wielu aspektach poszczególne firmy wchodzące w jej skład dublują się z ofertą. Wspólnie z prezesem Krauze uważamy, że musimy powoli przekształcić ten organizm w podmiot o strukturze korporacyjnej. Na przykład może powstać oddzielna firma serwisowa, do której przejdzie Softbank Serwis. Jeśli zapadnie decyzja o tym, że Softbank nie będzie startował w przetargach publicznych, to część naszych ludzi trafi do innego podmiotu, który będzie realizował takie zadania. My przyjmiemy informatyków i konsultantów pracujących dla instytucji finansowych. Zastrzegam, że mówię o pewnych planach a nie wydarzeniach, które będą miały miejsce jeszcze w tym roku.
To jak będzie wyglądała grupa Softbanku na koniec roku?
Myślę, że Sawan stanie się krakowskim oddziałem Softbanku. Do tego czasu chcemy też rozwiązać problem Mediabanku i należącego do niego radia PiN. Okazuje się, że gdyby stacja miała licencję na nadawanie w innych miastach, a nie tylko w Warszawie, bardzo szybko stałaby się rentowna. Ma rewelacyjne wyniki sprzedaży po I kwartale. Liczę, że do grudnia znajdziemy partnera kapitałowego, który weźmie na siebie część obciążeń związanych z finansowaniem stacji albo radio przejdzie w struktury innej firmy, czyli zostanie sprzedane.
Wracając do kwestii akwizycji. To są tylko plany czy też Softbank z kimś rozmawia na ten temat?
Mam dużą ochotę na zakup jednej z firm francuskich. Na razie partner zawiesił rozmowy, bo chce zaczekać aż spółka, dzięki lepszym wynikom, stanie się droższa. My musimy się dostosować i czekamy, aż zechce wrócić do negocjacji.
Firma jest interesująca ze względu na rynek, czy produkt który posiada?
I jedno, i drugie.
Proszę zatem powiedzieć, jakiego produktu Softbank szuka?
Nie mogę zdradzać szczegółów. Powiem jedynie, że to rozwiązanie działa w wielu instytucjach finansowych w Europie. Taka akwizycja oznaczałaby dla nas otwarcie drzwi do wielu nowych klientów. Nie wierzę, że moglibyśmy zdobyć ich samodzielnie.
Softbank chce szukać klientów na zachodzie Europy czy też wróci do prób ekspansji w krajach na wschód od Polski?
Nasze kontrakty w Rosji i na Białorusi, mimo że podpisane, były czystą fikcją i nie wracamy już do tego tematu.
Czyli zostaje kierunek zachodni?
Tak. Przez Austrię chcemy wyruszyć dalej. Proszę jednak zwrócić uwagę, że tak naprawdę zlecenie z Raiffeisena zdobyliśmy dzięki kontaktom z polskim oddziałem tego banku. Taki scenariusz można z powodzeniem powielać przy kolejnych instytucjach. Na pewno nie zamierzamy otwierać oddziałów za granicą.
Niektóre polskie spółki, np. Comarch, decydują się na taki krok.
Ja tego nie będę robił.
Wracając jeszcze raz do planów rozbudowy grupy kapitałowej. Softbank kupi jakąś firmę w tym Rozważamy rozbudowanie grupy poprzez akwizycję.
Dotyczy to spółki polskiej czy zagranicznej?
To będzie krajowy podmiot.
A akwizycja zagraniczna?
W naszych planach bierzemy pod uwagę również spółkę zagraniczną.
Zakładam, że mówi Pan o wspominanej już francuskiej firmie?
Tak. Ale przyglądamy się też innym spółkom. Jeden z podmiotów wydaje się bardzo interesujący.
Softbank stać na akwizycje? Czy też przy przejęciach spółka będzie musiała sięgnąć po kapitały zewnętrzne?
Jest za wcześnie, żeby mówić o takich szczegółach. Najpierw musimy dokładnie przeanalizować, czy spółki, którym się przyglądamy, wniosą wartość dodaną do naszej grupy. Dopiero wtedy zajmiemy się technicznymi szczegółami ewentualnej akwizycji i zastanowimy się nad podwyższeniem kapitału.
Czy przewidziane są przejęcia związane z porządkowaniem grupy Prokomu?
Nie wykluczam takich działań. Ale na dzisiaj nie prowadziliśmy rozmów w tej sprawie. Proszę jednak pamiętać, że na tego typu operacje zgodę muszą wyrazić nasi pozostali udziałowcy, nie tylko Prokom, który ma 25% naszych akcji. Nie sądzę, żeby byli chętni do sfinansowania projektów, które nie będą korzystne dla naszej spółki.
A co z dokupieniem przez Softbank akcji Compu Rzeszów, żeby przekroczyć zapowiadany próg 20% kapitału?
Są tylko dwa sposoby na uzupełnienia portfela i zwiększenie udziału z posiadanych obecnie 17,5% kapitału. Możemy kupić brakujące papiery z giełdy, albo od prezesa Compu Rzeszów. Na pewno chcemy przeprowadzić operację do końca roku. Prezes Compu nie może jeszcze sprzedać akcji, dlatego musimy wybrać wariant alternatywny - czyli giełdę.
Kiedy można spodziewać się transakcji?
Jeszcze nie teraz.
Liczy Pan, że akcje stanieją i wrócą do ceny z jesiennej oferty publicznej, czyli 94 zł? Teraz za papiery Compu Rzeszów trzeba płacić ponad 110 zł, a analitycy wyceniają je nawet na 130 zł?
Wszystko zależy od tego, na jakie wydatki jako Softbank będziemy mogli sobie pozwolić. Jeśli spółka dalej będzie generowała przyzwoite zyski, to być może będziemy skłonni zapłacić więcej za akcje Compu.
Dziękuję za rozmowę.