Reklama

Softbank łowi kolejnych klientów

Z Krzysztofem Korbą, prezesem Softbanku, rozmawia Dariusz Wolak

Publikacja: 04.04.2005 09:32

Softbank podpisał aneks do umowy z Face Technologies na 50 mln zł. Czy dobrze rozumiem, że o tyle wzrośnie wynagrodzenie spółki z tytułu realizacji systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK-u)?

Dokładnie tak, ale też będą rosły koszty.

Ale przecież jakaś marża zostanie w Softbanku?

To nie jest najważniejsza kwestia. Bardziej istotne jest to, że ograniczyliśmy znacząco problemy logistyczne wynikające ze współpracy z południowoafrykańskim partnerem, które mogły zaważyć na terminowości prac. Ewentualne opóźnienia mogłyby w konsekwencji doprowadzić do zerwania kontraktu przez MSWiA. To, oprócz negatywnego aspektu finansowego, pozbawiłoby nas szans w walce o kolejne kontrakty publiczne. Na to nie mogliśmy się zgodzić.

To jaki jest teraz finansowy udział Face Technologies w kontrakcie na CEPiK? Cała umowa ma wartość nieco ponad 220 mln zł.

Reklama
Reklama

Mniej niż 10%, które zapłaci MSWiA.

Reszta trafi do Softbanku?

Tak, ale przypominam, że płatności rozłożone są w czasie do 2009 r. Największe będą w latach 2007-2008.

Czy to, że Softbank musiał podpisać aneks z Face Technologies oznacza koniec współpracy obu firm? Plany w tym względzie były bardzo ambitne.

Nic podobnego. Chcemy dalej wspólnie ubiegać się o nowe zlecenia na systemy podobne do CEPiK-u w kolejnych krajach.

Czy w takim razie obie firmy wspólnie startują w jakichś przetargach w Europie?

Reklama
Reklama

Jeszcze nie. Najpierw musimy skończyć wdrożenie w Polsce i sprawdzić, jak system działa w praktyce. Co oznacza, że raczej nie należy oczekiwać kolejnych umów w tym roku.

Najnowszy kontrakt Softbanku z austriackim Raiffeisen Bankiem dotyczy wdrożenia systemu do zarządzania ryzykiem. Kiedy ruszą prace?

Nasi ludzie są obecni w centrali Raiffeisena już od kilku miesięcy i spółka dostaje za to pieniądze. Współpraca zaczęła się już wcześniej, a teraz tylko sformalizowano te relacje.

Jakie wpływy z tego tytułu co miesiąc fakturuje Softbank?

W tej chwili w Wiedniu pracuje pięciu naszych ludzi. Do końca roku grupa może powiększyć się do 10 osób. Myślę, że w tym roku zaksięgujemy nawet 1,5 tys. osobodni pracy naszych konsultantów.

Jaka jest dzienna stawka? Bardziej polska czy zagraniczna? 200, 500, 1000 euro?

Reklama
Reklama

Bliżej 500 euro.

Ile czasu zajmie wdrożenie?

Kontrakt w centrali banku powinniśmy skończyć do połowy 2008 r. Mamy już jednak sygnały, że rozwiązaniem interesują się kolejne banki z grupy Raiffeisena.

A polskie instytucje?

W tej chwili rozmawiamy z trzema polskimi bankami, które również są zainteresowane systemami do zarządzania ryzykiem. W ciągu krótkiego czasu powinniśmy podpisać pierwszą umowę.

Reklama
Reklama

Jaki dla Softbanku będzie 2005 r.? Lepszy niż poprzedni, kiedy spółka miała 488 mln zł obrotów i zarobiła netto 30 mln zł?

Nie publikowaliśmy prognoz, ale na pewno nie chcemy zawieść akcjonariuszy. Chcemy, żeby nie był gorszy niż rok 2004.

To bardzo ostrożne plany, zwłaszcza jeśli odniesiemy je do zapowiedzi, że wkrótce Softbank podpisze nowe kontrakty.

Wolę poprzestać na takich zachowawczych deklaracjach, żeby na początku 2006 r. móc pozytywnie zaskoczyć inwestorów.

Ale zakładam, że Softbank będzie rozwijał się co najmniej tak szybko jak rynek, czyli w tempie minimum 10%?

Reklama
Reklama

Inaczej tracilibyśmy rynek.

A co z wynikiem netto?

Chcemy zmniejszać udział sprzętu, a zwiększać udział technologii i usług. To pozwala oczekiwać, że marże i wynik netto będą rosły szybciej niż obroty. Softbank powinien stopniowo przekształcać się w firmę konsultingową, która bierze wynagrodzenia tylko wtedy, gdy obsługiwana spółka odniesie wymierne korzyści ze współpracy z nami: zwiększy przychody czy marżę na produkcie. Mam nadzieję, że już pod koniec tego roku takie rozwiązania zaczniemy stosować.

Czy dotyczy to któregoś z zapowiadanych kontraktów z polskim bankiem?

Te zlecenia będziemy jeszcze rozliczać w klasyczny sposób.

Reklama
Reklama

Czyli zysk w 2005Proszę zwrócić uwagę, że dane za 2004 r. były dużo lepsze niż oczekiwał tego rynek. Istotny wpływ na to miał spadek przychodów ze sprzedaży sprzętu w obrotach ogółem, ścisły nadzór nad wydawaniem gotówki, pozytywne efekty prowadzonej w grupie restrukturyzacji oraz stabilizacja przychodów z wieloletnich kontraktów możliwa dzięki nowym sposobom rozliczania takich zleceń. Postaramy się nie zwiększać stałych kosztów. Zmniejszą się natomiast koszty operacyjne m.in. dzięki rozważanej inkorporacji Sawanu czy pozbyciu się nierentownych projektów z innych obszarów grupy. Jestem optymistą. Uważam, że wynik nie będzie gorszy niż w ubiegłym roku.

Jakich działań należy jeszcze oczekiwać w obszarze restrukturyzacji grupy kapitałowej Softbanku?

Ten proces rozpoczęty w ubiegłym roku nadal będzie trwał. Na pewno zajmiemy się sprawą Sawanu, w którym mamy 100% udziałów. Zastanawiamy się, czy nie wchłonąć tej spółki. Przyglądamy się opłacalności kontraktów realizowanych przez Softbank Serwis. Do końca roku chcemy zakończyć porządki w grupie. Z drugiej strony nie wykluczamy powiększenia jej o nowe spółki.

Na ten temat należy jednak spojrzeć nieco szerzej z punktu czyszczenia struktur całej grupy Prokomu. W wielu aspektach poszczególne firmy wchodzące w jej skład dublują się z ofertą. Wspólnie z prezesem Krauze uważamy, że musimy powoli przekształcić ten organizm w podmiot o strukturze korporacyjnej. Na przykład może powstać oddzielna firma serwisowa, do której przejdzie Softbank Serwis. Jeśli zapadnie decyzja o tym, że Softbank nie będzie startował w przetargach publicznych, to część naszych ludzi trafi do innego podmiotu, który będzie realizował takie zadania. My przyjmiemy informatyków i konsultantów pracujących dla instytucji finansowych. Zastrzegam, że mówię o pewnych planach a nie wydarzeniach, które będą miały miejsce jeszcze w tym roku.

To jak będzie wyglądała grupa Softbanku na koniec roku?

Myślę, że Sawan stanie się krakowskim oddziałem Softbanku. Do tego czasu chcemy też rozwiązać problem Mediabanku i należącego do niego radia PiN. Okazuje się, że gdyby stacja miała licencję na nadawanie w innych miastach, a nie tylko w Warszawie, bardzo szybko stałaby się rentowna. Ma rewelacyjne wyniki sprzedaży po I kwartale. Liczę, że do grudnia znajdziemy partnera kapitałowego, który weźmie na siebie część obciążeń związanych z finansowaniem stacji albo radio przejdzie w struktury innej firmy, czyli zostanie sprzedane.

Wracając do kwestii akwizycji. To są tylko plany czy też Softbank z kimś rozmawia na ten temat?

Mam dużą ochotę na zakup jednej z firm francuskich. Na razie partner zawiesił rozmowy, bo chce zaczekać aż spółka, dzięki lepszym wynikom, stanie się droższa. My musimy się dostosować i czekamy, aż zechce wrócić do negocjacji.

Firma jest interesująca ze względu na rynek, czy produkt który posiada?

I jedno, i drugie.

Proszę zatem powiedzieć, jakiego produktu Softbank szuka?

Nie mogę zdradzać szczegółów. Powiem jedynie, że to rozwiązanie działa w wielu instytucjach finansowych w Europie. Taka akwizycja oznaczałaby dla nas otwarcie drzwi do wielu nowych klientów. Nie wierzę, że moglibyśmy zdobyć ich samodzielnie.

Softbank chce szukać klientów na zachodzie Europy czy też wróci do prób ekspansji w krajach na wschód od Polski?

Nasze kontrakty w Rosji i na Białorusi, mimo że podpisane, były czystą fikcją i nie wracamy już do tego tematu.

Czyli zostaje kierunek zachodni?

Tak. Przez Austrię chcemy wyruszyć dalej. Proszę jednak zwrócić uwagę, że tak naprawdę zlecenie z Raiffeisena zdobyliśmy dzięki kontaktom z polskim oddziałem tego banku. Taki scenariusz można z powodzeniem powielać przy kolejnych instytucjach. Na pewno nie zamierzamy otwierać oddziałów za granicą.

Niektóre polskie spółki, np. Comarch, decydują się na taki krok.

Ja tego nie będę robił.

Wracając jeszcze raz do planów rozbudowy grupy kapitałowej. Softbank kupi jakąś firmę w tym Rozważamy rozbudowanie grupy poprzez akwizycję.

Dotyczy to spółki polskiej czy zagranicznej?

To będzie krajowy podmiot.

A akwizycja zagraniczna?

W naszych planach bierzemy pod uwagę również spółkę zagraniczną.

Zakładam, że mówi Pan o wspominanej już francuskiej firmie?

Tak. Ale przyglądamy się też innym spółkom. Jeden z podmiotów wydaje się bardzo interesujący.

Softbank stać na akwizycje? Czy też przy przejęciach spółka będzie musiała sięgnąć po kapitały zewnętrzne?

Jest za wcześnie, żeby mówić o takich szczegółach. Najpierw musimy dokładnie przeanalizować, czy spółki, którym się przyglądamy, wniosą wartość dodaną do naszej grupy. Dopiero wtedy zajmiemy się technicznymi szczegółami ewentualnej akwizycji i zastanowimy się nad podwyższeniem kapitału.

Czy przewidziane są przejęcia związane z porządkowaniem grupy Prokomu?

Nie wykluczam takich działań. Ale na dzisiaj nie prowadziliśmy rozmów w tej sprawie. Proszę jednak pamiętać, że na tego typu operacje zgodę muszą wyrazić nasi pozostali udziałowcy, nie tylko Prokom, który ma 25% naszych akcji. Nie sądzę, żeby byli chętni do sfinansowania projektów, które nie będą korzystne dla naszej spółki.

A co z dokupieniem przez Softbank akcji Compu Rzeszów, żeby przekroczyć zapowiadany próg 20% kapitału?

Są tylko dwa sposoby na uzupełnienia portfela i zwiększenie udziału z posiadanych obecnie 17,5% kapitału. Możemy kupić brakujące papiery z giełdy, albo od prezesa Compu Rzeszów. Na pewno chcemy przeprowadzić operację do końca roku. Prezes Compu nie może jeszcze sprzedać akcji, dlatego musimy wybrać wariant alternatywny - czyli giełdę.

Kiedy można spodziewać się transakcji?

Jeszcze nie teraz.

Liczy Pan, że akcje stanieją i wrócą do ceny z jesiennej oferty publicznej, czyli 94 zł? Teraz za papiery Compu Rzeszów trzeba płacić ponad 110 zł, a analitycy wyceniają je nawet na 130 zł?

Wszystko zależy od tego, na jakie wydatki jako Softbank będziemy mogli sobie pozwolić. Jeśli spółka dalej będzie generowała przyzwoite zyski, to być może będziemy skłonni zapłacić więcej za akcje Compu.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama