Reklama

Wszystko przez górników

Resort finansów dał wyjaśnienie, jak należy rozumieć pojęcie "poszerzenie bazy podatkowej". Nie chodzi o to, aby więcej płaciło mniej, ale żeby więcej płaciło więcej.

Publikacja: 04.04.2005 09:37

Jak Państwo może już wiedzą, resort finansów wziął się do walki z szarą strefą, a konkretnie z lipnym olejem opałowym, który tak naprawdę jest napędowy, ale ma niższą akcyzę. Oficjalnie mowa jest o tym, że to próba walki z mafią paliwową. Ale przecież rzeczywistość oficjalna z rzeczywistością rzeczywistą ma niewiele wspólnego. Bo jakże to tak - słaby rząd, bez poparcia parlamentarnego, jest w stanie zlikwidować mafię, której nie dały rady gabinety ze znaczną większością w Sejmie? Poza tym - w naszej ojczyźnie nie ma zwyczaju robienia czegoś tylko po to, aby było lepiej. Robi się, aby komuś było lepiej - i zwykle wcale nie chodzi o osobę, którą wskazuje się w oficjalnych wystąpieniach.

Sam pomysł zrównania stawek jest znakomity. Ale gdyby tu chodziło o walkę z mafią, Ministerstwo Finansów nie chciałoby na tym zarobić 2 mld zł. Rachmistrze z resortu siedliby, zaczęli liczyć koszty walki z mafią (procesy, areszty, konwoje, przygotowanie policjantów i urzędników) i wyszłoby im pewnie, że na samej likwidacji zjawiska oszczędzą ze 250 mln zł. A ponieważ i tak budżet byłby do przodu. zaproponowaliby redukcję VAT do 21,75% albo obniżkę stawki na akcyzę. Żeby Polakom oddać to, co muszą dopłacić, bo tak byłoby uczciwie. Inna sprawa, że w naszym kraju takich spraw się uczciwie nie załatwia i ten rząd nie chce się z tradycji wyłamać.

Więc komu ma być lepiej tym razem? Kto jest na tyle potężny, aby ministerialni urzędnicy gotowi byli zaryzykować starcie z mafią paliwową, złożoną z 1,2 tys. firm oraz kilku tysięcy ludzi, i "poszerzyć bazę podatkową"? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy sprawdzić, kto skorzysta na podwyżce stawki, na tym, że wdowy i schroniska dla starców zapłacą więcej za ogrzewanie przytułków i hospicjów. Jeśli ktoś powie, że to nie temat na żarty, to się z tym zgodzę. Ale nie poradzę, że chce mi się śmiać, gdy panowie z branży paliwowej przy okazji zmian w akcyzie stają się strasznie czuli na los ubogich i chromych.

No więc - kto skorzysta na tym strasznym wyzysku. Na początku - Rosjanie. Bo więcej gazu trzeba będzie sprowadzać. Ale Rosjanie korzystali też na sprzedaży ropy do produkcji olejów. Na nowych stawkach zarobią też. Bo teraz część ludzi będzie palić drewnem. Ale przede wszystkim skorzystają górnicy.

Otóż wzrośnie konsumpcja węgla. Chińczycy coś ostatnio nie chcą zużywać tego paliwa tyle, co wcześniej, a górnikom w końcu trzeba wypłacić trzynastki, czternastki, premie i barbórki. Ktoś musi podtrzymać te wysokie ceny. Padło na Polaków.

Reklama
Reklama

Ktoś powie, że to bzdura, bo przecież Chińczyków jest grubo ponad miliard, więc trzydzieści parę milionów Polaków nie załatwi malejącego popytu. A więc po pierwsze - nie takie rzeczy nad Wisłą się działy. A po drugie - cała operacja ma dać budżetowi dodatkowe 2 mld zł. Będzie wobec tego więcej na dotacje do restrukturyzacji kopalń.

Przy okazji zaś resort finansów dał wyjaśnienie, jak należy rozumieć pojęcie "poszerzenie bazy podatkowej". Nie chodzi o to, aby więcej płaciło mniej, ale żeby więcej płaciło więcej. Czyli mamy już dwa wspaniałe pojęcia - "zmiany podatkowe neutralne dla budżetu" oraz "poszerzenie bazy podatkowej". To pierwsze należy rozumieć jako "na pewno na tym nie zyskamy", a drugie "na pewno na tym stracimy".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama