"Jesteśmy w trakcie negocjacji warunków kilku potencjalnych inwestycji, więc nie chcę jeszcze ujawniać szczegółów. Z pewnością chcielibyśmy inwestować znacznie więcej w spółki zarówno w Polsce, jak i w regionie. Jednak okazuje się, że nie jest to wcale takie proste" - powiedział ISB Hejka.
Intel Capital, jako część koncernu Intel, posiada jego wsparcie finansowe. Rezerwa finansowa największego producenta procesorów szacowana jest na około 14 mld USD.
"Fakt, że środki na nasze inwestycje pochodzą bezpośrednio z bilansu Intela, powoduje, że w odróżnieniu od funduszy venture capital właściwie nie mamy żadnych ograniczeń co do kwot, jakie możemy zainwestować. Może to być zarówno kilkaset tysięcy dolarów, jak i kilkaset milionów. Wszystko zależy od jakości i wielkości danego projektu" - powiedział Hejka.
Intel Capital rocznie rozpatruje kilkaset pochodzących z naszego regionu propozycji inwestycyjnych, z tego około 20% przechodzi przez pierwszy etap oceny. Ostatecznie najczęściej zrealizowanych zostaje kilka projektów w danym roku. "Jeżeli decydujemy się na inwestycje, to obejmujemy od 5% do 15% udziałów w spółce. Nigdy nie przekraczamy 20%, pozostając zawsze mniejszościowym akcjonariuszem. Jednocześnie spółka otrzymuje od nas nie tylko środki na rozwój, ale także wsparcie technologiczne i marketingowe z odpowiednim 'know how' w danej dziedzinie" - powiedział Hejka.
"Najczęściej inwestujemy w firmy we wczesnym etapie ich rozwoju. Dlatego, jeżeli już wchodzimy w jakąś spółkę, to wspólnie z typowym funduszem VC. Wierzymy bowiem w synergię wynikającą z koinwestycji. My jesteśmy w stanie wnieść do spółki wsparcie technologiczne i marketingowe. Fundusze VC są zaś wyspecjalizowane we wspieraniu zarządów dynamicznie rozwijających się młodych firm" - dodał.