Wczorajsza sesja upłynęła w spokojnej atmosferze. Inwestorzy wyraźnie odcięli się od informacji okołorynkowych, co zaowocowało spadkiem wartości obrotów w stosunku do wcześniejszych sesji. Mimo to przez cały dzień można było zaobserwować nieznaczną przewagę strony popytowej, w wyniku czego odnotowaliśmy niewielki wzrost wartości indeksu największych spółek. Na tle rynku pozytywnie przedstawiały się notowania akcji PKN - widać tutaj wpływ rosnącej ceny ropy. Na drugim biegunie znalazły się akcje banku BPH. Pozostałe walory wchodzące w skład indeksu odnotowały niewielkie zmiany wartości. Ostatecznie, przy pozytywnym otwarciu giełd amerykańskich, indeks WIG20 zakończył sesję ponad 0,5 procentową zwyżką.
Z technicznego punktu widzenia obraz rynku nie jest zbyt klarowny. Z jednej strony, cały czas mamy do czynienia z długoterminowym trendem wzrostowym. Linia tego trendu aktualnie przebiega na wysokości około 1880 pkt. O ewentualnym zakończeniu hossy będzie można mówić dopiero po wyraźnym przełamaniu tego wsparcia. Z drugiej strony, pojawiają się sygnały zapowiadające taką możliwość - w ciągu ostatniego miesiąca na wykresie powstała sekwencja coraz niżej zlokalizowanych szczytów, dzięki czemu można już wykreślić krótkoterminową linię trendu spadkowego, która tworzy potencjalny opór na wysokości około 2015 pkt. Dodatkowo nie bez znaczenia pozostaje też poziom 1930 pkt - na tej wysokości ukształtował się marcowy dołek i tutaj znajduje się 61,8-proc. zniesienia całej bessy. Przedział 1930-2015 pkt. przyjmuje więc istotne znaczenie z krótkoterminowego punktu widzenia.
Po marcowych spadkach część inwestorów uznała, że poziom cen akcji stał się ponownie atrakcyjny i nieśmiało przystąpiła do zakupów. Ponadto spadek wartości złotego może stanowić dodatkową zachętę dla inwestorów zagranicznych. Nie brakuje jednak głosów zwiastujących wystąpienie silniejszej korekty spadkowej w najbliższych miesiącach. W tym miejscu chciałbym podkreślić, że rynek często zachowuje się wbrew opinii większości i może się okazać, że w najbliższych tygodniach będziemy świadkami triumfalnego powrotu byków.