Od środy rynek w Lizbonie podzielony jest na trzy segmenty. W pierwszym, podstawowym, znajdzie się miejsce dla dużych spółek o wartości rynkowej powyżej miliarda euro. W drugim ulokowane zostaną spółki o kapitalizacji od 150 mln do miliarda euro, a w trzecim giełdowe "maluchy" (wartość rynkowa poniżej 150 mln euro). W pierwszej kategorii znajdzie się 11 firm (m.in. Portugal Telecom, Banco Comercial Portugues czy spółka energetyczna EDP-Energias), w drugiej 13 przedsiębiorstw (m.in. firma budowlana Mota-Engil i spółka telekomunikacyjna Sonaecom), a w trzeciej 29 małych przedsiębiorstw.
- Krok ten ma na celu przede wszystkim wyeksponowanie inwestorom tych spółek, które były trochę ukryte w poprzednich strukturach handlu na naszym rynku. Czyli przede wszystkim małych i średnich firm - powiedział Athayde Marques, prezes Euronextu Lizbona. - Liczymy też, że dzięki tym zmianom więcej spółek będzie debiutować na naszym rynku - dodał. Brak pierwotnych ofert publicznych akcji (IPO) to podstawowa bolączka lizbońskiej giełdy. W ciągu ostatnich czterech lat na tym rynku odbyły się zaledwie dwa debiuty.
Euronext Lizbona zaangażuje też do pomocy w promowaniu małych spółek banki działające w Portugalii, takie jak Banco Comercial Portugues, Caixa Geral des Depositos, Banco Espirito Santo, Banco Santander Totta i Banco BPI. Podpisały one wczoraj z giełdą umowę, na mocy której zobowiązały się m.in. do publikowania analiz na temat przynajmniej siedmiu małych spółek notowanych w Lizbonie. Będą też organizować specjalne prezentacje dla inwestorów.
Euronext Lizbona, wprowadzając różne segmenty handlu, poszedł w ślady pozostałych giełd wchodzących w skład sojuszu Euronext - w Paryżu, Brukseli i Amsterdamie, gdzie podział spółek na trzy kategorie już obowiązuje.
Deutsche Boerse