Reklama

Bez opcji zerowej

Wywiad z Jackiem Sochą, ministrem Skarbu Państwa

Publikacja: 07.04.2005 11:33

Przez ostatnie lata wobec ministerstwa skarbu padały liczne zarzuty o zły nadzór właścicielski nad spółkami z udziałem państwa. Zapowiedział Pan zmiany, które mają ten nadzór poprawić. Udało się je zrealizować?

Niektóre tak, inne są w toku. Mamy dokładnie zinwentaryzowane zasoby Skarbu Państwa, opracowaliśmy i opublikowaliśmy zasady nadzoru właścicielskiego. Sukcesywnie zmierzamy do stanu, kiedy w każdej radzie będziemy mieć pracownika MSP, który nie tylko czuwałby nad wypełnianiem oczekiwań Skarbu, ale też raportował na bieżąco o wydarzeniach w spółce. Stawiamy na osoby kompetentne, a nie z nadania politycznego czy o takie nadanie podejrzewane. Stąd m.in. wymóg odpowiedniego stażu pracy, w przypadku spółek strategicznych co najmniej 7-letniego. Podaliśmy też składy rad nadzorczych do publicznej wiadomości. Wprowadzamy także pewne restrykcje. Np. nie może być tak, że ktoś, kto nie sprawdził się w jednej spółce, zostaje desygnowany do rady nadzorczej w innej. Albo wycofuje się ze spółki, która mu nie odpowiada i ubiega się o inną. W takich przypadkach rezygnujemy z tej osoby.

Ale te nowe zasady nie objęłyby tych członków rad nadzorczych, którzy już zajmują stanowiska...

Złych przedstawicieli Skarbu Państwa zawsze można wymienić i w uzasadnionych przypadkach dokonujemy takich zmian. Ale jestem przeciwnikiem rewolucji. Stawiam na ciągłość. Nie ma sensu wprowadzania swoistej opcji zerowej choćby dlatego, że wielu przedstawicieli Skarbu Państwa rzetelnie wywiązuje się ze swoich obowiązków. A minister skarbu ponosi polityczną odpowiedzialność za dobór ludzi i jakość ich pracy.

W skutecznym nadzorze ma pomóc stworzenie czytelnych zasad i egzekwowanie ich przestrzegania. Trwają właśnie prace nad procedurami postępowania pracowników ministerstwa, które pomogą lepiej sprawować nadzór właścicielski.

Reklama
Reklama

Ale czy to oznacza, że polityka Skarbu Państwa wobec spółek będzie jawna?

Polityka jest jawna. Zamiarów wobec poszczególnych spółek nie ukrywamy. Co nie oznacza, że o wszystkich szczegółach głośno mówimy. Np. przedstawiciel Skarbu Państwa udający się na walne zgromadzenie spółki jest zawsze wyposażony w instrukcję do głosowania. Ale nie oznacza to, że będziemy tę instrukcję podawać do publicznej wiadomości przed zgromadzeniem.

Mówi Pan, że minister skarbu powinien ponosić polityczną odpowiedzialność za, między innymi, działania członków rad nadzorczych. Czy jest Pan gotów ponosić polityczną odpowiedzialność za reprezentantów Skarbu Państwa, którzy w radach nadzorczych interesom państwa wręcz szkodzą? Co w takiej sytuacji?

Zwolnić. A jeśli ministrowi będzie się zbyt często zdarzało powoływanie takich ludzi - to trzeba zwolnić ministra. Oczywiście, resort skarbu nie daje członkom rad nadzorczych precyzyjnych wytycznych we wszystkich sprawach. Każdy członek rady nadzorczej ponosi indywidualną odpowiedzialność za swoje decyzje. Przede wszystkim musi działać w interesie spółki. Ale jednocześnie - jeśli reprezentuje Skarb Państwa - nie powinien występować przeciwko niemu. Identyczne zasady obowiązują zresztą w spółkach całkowicie prywatnych - zamierzenia właściciela zawsze muszą być respektowane. Decydujący jest - jak zwykle - zdrowy rozsądek.

Pojawia się możliwość kontrolowania decyzji w spółkach strategicznych przez złote weto. Tymczasem przeciwnicy ustawy twierdzą, że jest to stawianie inwestorów pod ścianą. Czy trochę nie za późno na takie uregulowania?

Każdy kraj musi rezerwować sobie prawo podejmowania decyzji chroniących jego interesy. Czy wprowadzenie złotego weta oznaczałoby duże ograniczenia dla inwestorów? Chodzi przecież tylko o kilka, wyraźnie określonych w projekcie ustawy, rodzajów decyzji, jak likwidacja spółki czy zbycie istotnych składników majątku. Decyzji ważnych dla bezpieczeństwa kraju. Można się spierać, czy jeśli państwo zachowuje wpływ na tego rodzaju decyzje to podnosi, czy też obniża wartość firmy. Moim zdaniem, zwiększa jej stabilnośćA te 14 spółek odgrywa wiodącą rolę w branżach kluczowych dla bezpieczeństwa państwa.

Reklama
Reklama

Pewne zmiany warunków prowadzenia biznesu następują zawsze. Kiedy wielu inwestorów wchodziło do Polski, podatek korporacyjny wynosił 30 czy 40%, a teraz tylko 19. Czy któryś z nich żąda podniesienia podatku?

Zresztą, jeśli wybory odbędą się 19 czerwca, szansa na uchwalenie tej ustawy jest znikoma. Projekt może zostać zarzucony. I wtedy za kilka lat przekonamy się, kto miał rację.

Złote weto ma zapewniać bezpieczeństwo, ale według jego przeciwników - może być źle wykorzystywane.

Każdy instrument może być źle wykorzystany. Projekt ustawy po to trafia do Sejmu, aby posłowie mogli go przedyskutować. Wśród samych posłów jest wielu przeciwników takiego rozwiązania. Jest też wielu takich, którzy byliby zadowoleni, gdyby złote weto dawało Skarbowi Państwa możliwość decydowania o najdrobniejszych sprawach w kontrolowanych spółkach.

Czy w dłuższej perspektywie Skarb Państwa ograniczy się do udziału w tych 14 firmach, których ma dotyczyć złote weto?

Złote weto ma umożliwić wychodzenie Skarbu Państwa ze spółek o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa kraju, czyli ich prywatyzację. Dzisiaj jedynym rozwiązaniem zapewniającym nienaruszalność interesów państwa jest utrzymywanie udziałów na poziomie powyżej 50%. A to przecież oznacza blokowanie ich prywatyzacji.

Reklama
Reklama

Natomiast na ukończeniu są w resorcie prace nad docelowym kształtem sektora państwowego. Uwzględniamy w nich - jako swego rodzaju model docelowy - obecny udział tego sektora w gospodarkach tzw. starych krajów członkowskich Unii Europejskiej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama