Z korzystnego trendu wyłamały się także opcje na indeks WIG20. Instrumenty te notowane są na Giełdzie Papierów Wartościowych od 22 września 2003 r. i od tego czasu systematycznie poprawiają rekordy wolumenu i otwartych pozycji. Dotychczas najwyższy wolumen odnotowano w pierwszym tygodniu marca bieżącego roku - 4914 opcji. Niedługo później został ustanowiony, przekraczający 10 tys. instrumentów, rekord otwartych pozycji. W minionym tygodniu wolumen wyniósł niewiele ponad 1 tys. opcji.
Inwestorzy są zainteresowani
Ze sporym prawdopodobieństwem można jednak oczekiwać, że w kolejnych tygodniach będziemy świadkami dalszego wzrostu zainteresowania tymi derywatami. Powinna się do tego przyczynić powiększająca się grupa inwestorów. Z danych opublikowanych przez Jarosława Ziębca, kierownika Zespołu Instrumentów Pochodnych GPW, podczas konferencji Instrumenty Pochodne 2005, wynika, że w 2003 roku na rynku opcji inwestowały 604 osoby, a w 2004 roku ich liczba zwiększyła się do ponad 1050. Nie uwzględniając wolumenu animatora rynku (stanowił on prawie 18% całości), okazuje się, że w całym 2004 roku statystyczny inwestor "wypracował" około 60 opcji. Nie jest to imponująca liczba, a jej wymowa staje się jeszcze słabsza, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że aktywność inwestorów skupia się głównie na opcjach out of the money, czyli o niewielkiej wartości. Świadczy ona jednak i o tym, że potencjał rozwoju rynku opcji jest spory. Należy przypuszczać, że inwestorzy, którzy są już obecni na tym rynku, byliby w stanie otwierać znacznie większe pozycje, gdyby nie obawy przed problemami z ich zamknięciem. Wynikają one z niewielkiej płynności poszczególnych serii (obecnie jest ich w obrocie 20). Dlatego tak bardzo ważny dla rynku opcji jest kolejny animator, który może rozpocząć działalność w perspektywie najbliższych miesięcy. Giełda prowadzi w tym celu rozmowy z jednym z dużych domów maklerskich.
FPKN walczy z oporem
Na tle spokojnego przebiegu ostatnich sesji wyróżniły się kontrakty terminowe na kurs PKN Orlen. Przy wyższych obrotach niż w trakcie wcześniejszego tygodnia, testowały one historyczne maksimum. Na wykresie kontynuacyjnym znajduje się ono na wysokości 47,95 zł. Od tego, czy kupujący zdołają pokonać ten opór, zależą losy średnioterminowego trendu wzrostowego. Po jego przekroczeniu notowania powinny zwyżkować przynajmniej do 52 zł. Mając jednak na uwadze silną falę wzrostową, która poprzedziła obecny trend boczny, należy się liczyć z kontynuacją rynku byka nawet do 56 zł. Optymistycznemu scenariuszowi sprzyja fakt, że w długim i średnim terminie na wykresie FPKN obowiązuje trend wzrostowy. Podczas wcześniejszych korekt wielokrotnie dawał on znać o swojej sile i bez względu na liczbę negatywnych sygnałów płynących ze wskaźników technicznych, notowania szybko wracały do głównej tendencji. Także fakt, że analogiczny opór został już przekroczony na wykresie instrumentu bazowego oraz duża ujemna baza będą sprzyjały kupującym.