- Dane wskazują, że dynamika w lutym była słabsza niż w styczniu. Nadal mamy jednak bardzo wysoki wzrost - ocenia Katarzyna Zajdel--Kurowska, główna ekonomistka Banku Handlowego. Jeśli przyjąć, że wcześniejsze wyliczenia GUS, zakładające dynamikę w styczniu na poziomie 32% nie zmieniły się, to w styczniu mieliśmy wzrost o prawie 22% (dane w euro).

Według K. Zajdel-Kurowskiej, nieznaczne spowolnienie eksportu w lutym wcale nie musiało być spowodowane spadkiem popytu na polskie towary za granicą. - Być może ze względu na osłabienie złotego w lutym, część kontraktów handlowych nie została rozliczona albo nie została przewalutowana - zastanawia się ekonomistka BH. Inna przyczyna to spowolnienie produkcji przemysłowej.

Mimo osłabienia złotego w ostatnich tygodniach, jego kurs i tak jest znacznie wyższy niż rok temu. Dziś za euro płaci się ok. 4,1 zł. W lutym ub.r. było to 4,9 zł. Głównie z tego powodu ekonomiści już od wielu miesięcy wróżą załamanie eksportu. Taki scenariusz przedstawił też na początku tego roku NBP, powołując się na wyniki badania przedsiębiorców. Wynikało z nich, że eksport w euro już stał się nieopłacalny, a w dolarach jest na granicy opłacalności.

Jak to możliwe, że do spadku na razie nie doszło? - Dynamika eksportu tak gwałtowanie na zmiany kursu walutowego nie reaguje. Najpierw spadają marże i zyski eksporterów, ale nie oznacza to, że natychmiast wycofują się oni z zagranicznych rynków. Kilkumiesięczny okres osłabiania złotego to jeszcze za mało, żeby dynamika eksportu spadała - twierdzi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Ostrzega jednak, że w danych za kolejne miesiące, tj. za marzec i kwiecień, widoczny będzie spadek dynamiki. Wynika to stąd, że przed rokiem mieliśmy w tym czasie bardzo silny wzrost (rzędu 30%) ze względu na wejście Polski do UE.

P. Bielski oczekuje spadku dynamiki eksportu do 10% w marcu i 6-7% w kwietniu. Według K. Zajdel-Kurowskiej, potem powinno przyjść odbicie. Zwyżki nie będą już jednak sięgać 30%, tylko ustabilizują się w granicach 10-20%. Według analityków z banku BNP Paribas, wyraźne spowolnienie eksportu będzie widoczne pod koniec tego i na początku przyszłego roku.