W portfelach inwestorów działających w regionie EMEA powinny znaleźć się papiery takich rosyjskich spółek, jak operator telefonii komórkowej Mobile TeleSystems czy koncern naftowy Łukoil - uważa Daniel Salter, szef ds. strategii na światowych rynkach wschodzących w ING, który pracuje w biurze holenderskiego banku... w Moskwie.
Salter objął prognozą akcje 30 wybranych spółek z regionu EMEA. W grupie tej, oprócz wspomnianych firm rosyjskich, znajduje się m.in. izraelski Bank Hapoalim, największy w Turcji producent artykułów wyposażenia wnętrz Arcelik oraz koncern naftowy z Węgier (notowany również na GPW) - MOL. To właśnie akcje z tych krajów mają, jego zdaniem, najlepsze perspektywy wzrostu w całym regionie EMEA.
Specjalista z ING ostrzega jednocześnie, że w tym rok należy się spodziewać spadku tempa wzrostu zysku spółek z regionu, do 16%, z 32% w ub.r.
Bloomberg