Czwartkowe sesje na giełdach europejskich zaczęły się od zniżki notowań. Spowodowały ją obawy, że zyski przedsiębiorstw będą zwiększać się w wolniejszym tempie ze względu na spodziewane osłabienie wzrostu gospodarczego. Niepokój wywołało zwłaszcza obniżenie przez MFW tegorocznej prognozy dla Niemiec oraz stwierdzenie EBC, że brakuje wyraźnych oznak ożywienia w strefie euro.
W odwrocie znalazły się notowania detalicznych firm handlowych, zwłaszcza Woolworths Group, której akcje staniały wczoraj aż o 38%. Przyczyniła się do tego rezygnacja z jej przejęcia przez Apax Partners Worldwide. Pozbywano się walorów przedsiębiorstw przemysłu chemicznego, w szczególności BASF, w związku z perspektywą mniejszego popytu na ich produkty. Uwagę zwracała też wyprzedaż akcji czołowych towarzystw górniczych, takich jak BHP Billiton i Anglo American, oraz potentata naftowego BP. Wśród powodów wymieniano zawyżone notowania ich akcji oraz spadek cen miedzi. Ponadto w defensywie znalazły się branże szczególnie wrażliwe na wahania koniunktury, tj. wytwórcy komponentów elektronicznych oraz linie lotnicze. W dziedzinach tych spadek notowań dotknął zwłaszcza Epcos i Air France-KLM Group.
Ogólną tendencję zniżkową przyhamował popyt na akcje spółek farmaceutycznych, m.in. GlaxoSmithKline, AstraZeneca i Novartis, dzięki większemu, niż oczekiwano, zyskowi w pierwszym kwartale, który osiągnął amerykański gigant Merck. FT-SE 100 spadł o 0,31%, CAC stracił 0,14%, a DAX 0,08%.
Tymczasem nowojorskie indeksy Dow Jones i Nasdaq znalazły się na najniższym poziomie od ponad pięciu miesięcy. W sektorze surowcowym najbardziej staniały akcje producenta aluminium Alcoa. Wśród firm high-tech spadły notowania Apple Computer, gdyż większe zyski w pierwszym kwartale przytłumiła pesymistyczna prognoza sprzedaży na trzeci kwartał. Ogólnej atmosfery nie poprawiły lepsze wyniki i optymistyczna prognoza PepsiCo, które sprzyjały zwyżce notowań spółek spożywczych. Dow Jones spadł do godz. 22.00 naszego czasu o 1,20%, a Nasdaq o 1,40%.