Premier Marek Belka zapowiedział wcześniej, że w przypadku przyjęcia wniosku o wotum nieufności wobec Sochy złoży wniosek o udzielenie wniosku zaufania dla całego rządu. Jego zdaniem, wnioski te (do których przyjęcia wymagana jest większość 231 głosów w 460-osobowej izbie) stanowiłyby "mocniejszą" drogę do czerwcowych wyborów.
Prezydent musi przyjąć dymisję rządu, któremu nie udzielono wotum zaufania, natomiast nie ma obowiązku przyjmować rezygnacji rządu, zgłoszonej przez samego premiera.
Do przyjęcia wniosku o samorozwiązanie Sejmu potrzebna jest większość 2/3 ustawowej liczby posłów, czyli 307. Zgodnie z konstytucją, udzielenie wotum zaufania Radzie Ministrów następuje większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski skrytykował w piątek te kalkulacje, sugerując, by zaczekać na zaplanowane na 5 maja głosowanie nad wnioskiem o samorozwiązanie Sejmu, co pozwoli ostatecznie określić termin wyborów parlamentarnych.
Według Kwaśniewskiego, głosowanie to może przesunąć się na 6 maja, ponieważ 5 maja w Oświęcimiu odbywa się "Marsz Żywych", w który premier może być zaangażowany. (ISB)