Trybunał uznał za niezgodne z konstytucją przepisy, zgodnie z którymi właściciele kamienic mogą rocznie podnieść wysokość obowiązującego czynszu maksymalnie o 10% rocznie. Zdaniem sędziów, stanowią one naruszenie prawa własności. Okazuje się bowiem, na skutek podobnych limitów (obowiązują jeszcze od 1994 r.), że opłaty za wynajem pokrywają tylko 60-70% kosztów utrzymania ponoszonych przez właścicieli.
Rząd chciał co prawda zmienić te przepisy i umożliwić warunkowe zwiększenie czynszów ponad 10%, posłowie zdecydowali jednak w grudniu 2004 r. o kontynuowaniu ochrony lokatorów. W efekcie polskie przepisy w tym zakresie zakwestionował w lutym 2005 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wczoraj podobny wyrok wydali krajowi sędziowie, poproszeni przez prokuratora generalnego o zbadanie ustawy o ochronie praw lokatorów pod kątem zgodności z konstytucją. - Orzeczenie Trybunału z całkowitą brutalnością obnażyło bezsilność organów państwa, które od dziesięciu lat obiecywały właścicielom nieruchomości, mieszkań, a jednocześnie lokatorom, że ich przeciwstawne interesy zostaną zabezpieczone. Okazało się, że te deklaracje spełzły na niczym - komentował zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik.
Wątpliwe przepisy utracą moc prawną w momencie ukazania się wyroku TK w "Dzienniku Ustaw" (nastąpi to w ciągu dwóch tygodni). Wtedy "kamienicznicy" (jest ich około 50 tys.) mogą podnieść czynsze nawet o ponad 10%. Będą jednak musieli uzasadnić podwyżkę w sądzie jeżeli zażąda tego lokator. Rząd szacuje, że zagrożonych wzrostem "komornego" jest około 1,5% gospodarstw domowych.
Wyrok Trybunału daje też właścicielom podstawę do roszczeń wobec Skarbu Państwa za straty powstałe na skutek wieloletniego "zamrożenia" czynszów (resort szacuje je na 10-15 mld zł). - Szykujemy akcję informacyjną skierowaną do "kamieniczników". Chcemy pokazać, że domaganie się odszkodowania jest w tym przypadku możliwe - tłumaczy Tomasz Urbaś, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości. Organizacja chce m.in. powołać specjalną spółkę, która zajmie się kierowaniem zbiorowych pozwów do Sądu Okręgowego w Warszawie (w zamian za to pobierać będzie tzw. "premię" za sukces - 15% od sumy wywalczonego odszkodowania). - Liczymy na przyciągnięcie 5-10 tys. osób, co pozwoli nam złożyć skumulowany pozew na sumę 1-2 mld zł - ocenia T. Urbaś. Zarówno kamienicznicy, jak i czynszownicy liczą jednak na specjalną ustawę, zapewniającą rekompensaty rządu dla właścicieli.