Zgodnie z obecnymi przepisami o OFE, od 1 stycznia 2005 r. można tworzyć fundusze emerytalne typu B. Czyli bezpieczne. Jednak poza tymi słowami w ustawie jest niewiele więcej na ten temat. Dlatego resort polityki społecznej zdecydował się na wykreślenie z ustawy tych przepisów. A wszystko po to, aby urzędnicy w tym ministerstwie dostali więcej czasu na przygotowanie regulacji dotyczących funduszy typu B.
Prace nad kolejną nowelizacją trwają w resorcie. Jak dowiedzieliśmy się, organizowane są konsultacje np. z Izbą Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych czy z Komisją Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Głównym problemem jest bowiem wysokość opłat, jaką będą pobierać PTE od klientów bezpiecznych OFE.
- Moim zdaniem te opłaty powinny być nieco niższe, choćby ze względów marketingowych - powiedział Adam Kałdus, dyrektor departamentu nadzoru nad funduszami w KNUiFE. - Ale nie można liczyć na znaczną obniżkę opłat, gdyż one i tak są niskie w obecnych funduszach emerytalnych.
Największym problemem jest jednak to, że zbyt niskie opłaty mogłyby odstraszyć PTE od tworzenia bezpiecznych funduszy, ewentualnie skłonić je do namawiania klientów do rezygnacji z przechodzenia do OFE typu B. A to mogłoby zaszkodzić interesom klientów.
Innym niebezpieczeństwem dla klientów funduszy typu B może być to, iż raz podjęta decyzja o przejściu do funduszu bezpiecznego nie może zostać odwrócona. Zgodnie z obecnymi propozycjami, członek OFE może odmówić wejścia do funduszu typu B, ale jeśli się już zdecyduje na coś takiego, pozostanie tam już do emerytury. Może to spowodować, że straci na przejściu do funduszu bezpiecznego.