Reklama

Lepperlandia Online

Czy kraj, który chcą nam zbudować inne partie, może okazać się lepszy?

Publikacja: 20.04.2005 08:45

Wraca temat terminu wyborów. Rzecz oczywiście ważna, ale tak naprawdę o wiele ważniejsze jest to, co naprawdę będziemy wybierać. W końcu chodzi o to, czy mamy żyć w Polsce PO, czy też może w IV RP PiS, albo w państwach Samoobrony czy LPR. Wiemy jedynie, jaka jest Polska koalicji UP/SLD i SdPl, a ta - jak wynika z sondaży - podoba się niewielu. Ale czy kraj, który chcą nam zbudować inne partie, będzie lepszy? Nie wiadomo.

Jeszcze nie wiadomo. Bo uważam, że można zaoszczędzić wyborcom tego skoku na głęboką wodę i zapoznać ich z tym, co będzie po wyborach. Wystarczy, by partie polityczne musiały przygotować gry komputerowe, w czasie rzeczywistym i online, w którym zaznajamiałyby wyborców ze swoją wizją Polski. Żeby każdy mógł wejść, nacieszyć oczy i dowiedzieć się, jak będzie wyglądać jego życie codzienne, gdy odda głos na partię Y czy Z.

Wyobrażacie sobie Państwo te tłumy internautów, które waliłyby do wirtualnej Polski Leppera? Nie tylko, żeby obejrzeć, ale przede wszystkim - żeby się wcielić. W drobnych sklepikarzy, bronionych przed hipermarketami i pracą w niedzielę, w chłopów, którzy dzięki pracy na kilku hektarach opływają w dobrobyt i dostatek, bo granice zostały zamknięte przed tanim zbożem z Ukrainy czy Argentyny. A jak komuś mimo wszystko się nie spodoba, może sobie coś zablokować.

Być może jednak większym wzięciem cieszyłoby się państwo Ligi Polskich Rodzin. W jej świecie tradycja w dziedzinie społecznej łączyłaby się z obroną polskich interesów w sferze gospodarczej. Na innym serwerze moglibyśmy się dowiedzieć, jak działa internetowa Komisja Prawdy i Porządku (której chce PiS) i jak bardzo zaostrzenie prawa karnego poprawiłoby bezpieczeństwo na ciemnych ulicach po zmierzchu.

W liberalnym świecie PO mielibyśmy raj i dla biznesmenów, i dla tych, którzy chcą sprawy dopiero wziąć w swoje ręce. Tam założenie wirtualnego biznesu rzeczywiście trwałoby kilkanaście minut.

Reklama
Reklama

Swoją szansę miałyby też rządzące teraz partie lewicowe - mielibyśmy wirtualną republikę kolesi, ale za to z aborcją, eutanazją, małżeństwami homoseksualnymi i wolnym seksem w szkołach.

W każdym z tych światów trzeba by płacić takie podatki, jakich chce dane ugrupowanie, do tego składki na ZUS i fundusz autostradowo-kolejowy. Jeśli ktoś chce 50-proc. PIT, proszę bardzo, niech każda działalność wirtualna, przynosząca więcej niż 10,2 tys. samoobrońców miesięcznie lub 600 tys. millerów rocznie, zostanie objęta taką daniną. Bo oczywiście w takim wirtualnym świecie, aby utrzymać przy cyfrowym życiu swoją postać, trzeba by coś robić - uprawiać ziemię, prowadzić biznes, uczyć w szkole lub kraść i zabijać (dopóki delikwenta nie dopadłaby wirtualna policja).

Pozornie taka gra wydawać by się mogła przeraźliwym nudziarstwem, bo kto lubi udawać samego siebie? Niby tak, ale przecież w takich innych światach człowiek miałby zupełnie inne możliwości. Partacze mogliby stać się krezusami, bo byłoby lepiej, uczciwiej albo umieliby się lepiej ustawić w "wirtualu", krezusi zaś mieliby szansę poczuć się jak zwykli ludzie. A przy okazji każdy mógłby zobaczyć, czy chciałby żyć w kraju, gdzie rządzi ten, czy raczej wolałby mieszkać tam, gdzie rządzi ów.

To rozwiązanie miałoby inne, dodatkowe zalety. Nie byłyby potrzebne sondaże, wystarczyłoby sprawdzić, jak dużo ludzi i do świata jakiej partii się loguje, aby wskazać zwycięzcę przyszłych wyborów. Poza tym te światy, choć wirtualne, trzeba byłoby finansować realnymi złotymi. Więc za wstęp chętny musiałby zapłacić. Oczywiście, nie każdy świat partyjny dobrze by się sprzedawał - i to nawet wśród zwolenników tego ugrupowania. Ale na pewno niektóre cieszyłyby się wielkim wzięciem.

Kto wie, może w takich przypadkach partie zaczęłyby na swoich światach zarabiać. I byłyby to pierwsze pieniądze uczciwie zarobione na polityce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama