NYMEX oraz budapeszteńska giełda papierów wartościowych i tamtejszy rynek towarowy, który w tym roku powinien sfinalizować połączenie z rynkiem akcji, podpisały wstępne porozumienie. Zakłada ono wspólne tworzenie w stolicy Węgier giełdy kontraktów terminowych na ropę naftową. - Jesteśmy zadowoleni z rozmów ze stroną węgierską. Mamy nadzieję, że wspólnie zaproponujemy kontrakty, które będą podstawą do wyceny ropy we wschodniej części Europy - powiedział James Newsome, prezes NYMEX.
Powtórka po dziewięciu latach
Ogłoszone plany to nie pierw-szy kontakt obu stron. W 1996 r. budapeszteńska giełda towarowa wystosowała oficjalne pismo do nowojorskiego rynku paliwowego, aby pomógł jej uruchomić rynek kontraktów pochodnych na paliwa. Wówczas projekt się nie powiódł, ale powrócono do niego po dziewięciu latach.
Po rosyjską ropę
Jakie kontrakty zostaną zaproponowane inwestorom w Budapeszcie? Pomysłodawcy liczą przede wszystkim na futures dotyczące rosyjskiej ropy, tzw. Ural Crude (tańszej niż ropa gatunku Brent wydobywana z Morza Północnego, którą handluje się w Londynie). Rosjanie znacznie zwiększyli ostatnio produkcję. Są w stanie wytworzyć 4 mln baryłek dziennie uralskiej ropy. NYMEX i węgierska giełda liczą przede wszystkim na to, że ich klientami, oprócz spekulantów, zostaną producenci i odbiorcy tego surowca, którzy będą zawierać transakcje zabezpieczające (hedgingowe). Wśród klientów rynku w pierw-szej kolejności mogłyby się znaleźć koncerny paliwowe z Węgier, na czele z MOL, które importują ten surowiec właśnie zza wschod-niej granicy. Byłby to też rynek skierowany dla innych graczy z regionu, takich jak austriacki OMV czy polski Orlen. Jedną z przeszkód w tworzeniu parkietu dla rosyjskiej ropy mogą się jednak okazać trudności z tworzeniem systemu fizycznych dostaw surowca.