Wśród 14 banków ankietowanych przez PARKIET nie ma ani jednego, który nie spodziewałby się obniżenia przez RPP stóp procentowych na posiedzeniu, które odbywa się w tym tygodniu. Ekonomiści bankowi nie są jednak pewni skali obniżki. Sześciu spodziewa się, że po 50-punktowej redukcji stóp w marcu, już na kolejnym spotkaniu RPP zdecyduje się na ruch w podobnej skali. Taką obniżkę zapowiadał Mirosław Pietrewicz, członek rady. Ośmiu jest jednak zdania, że po pierwszej dużej redukcji, kolejna będzie już mniejsza. Za obniżkami rzędu 25 punktów opowiedział się z kolei Dariusz Filar, inny członek RPP.

To, który wariant wybierze rada, będzie zależało m.in. od jej oceny skali spowolnienia gospodarki. Informacji na ten temat dostarczy publikacja danych o dynamice sprzedaży detalicznej w ubiegłym miesiącu. Większość analityków uważa, że sprzedaż była mniejsza niż przed rokiem. Najgorsza prognoza mówi o 7-proc. spadku. Średnio prognozowane jest zmniejszenie o 1,2%.

Analitycy wskazują na wy-soki poziom odniesienia - przed rokiem, w marcu mieliśmy do czynienia ze szczytem zakupów przed wejściem Polski do Unii Europejskiej - dotyczyło to przede wszystkim pojazdów. Obecnie tego efektu nie ma. Nie było również waloryzacji świadczeń społecznych, co obniża dynamikę konsumpcji. Na jej korzyść przemawia natomiast wzrost funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw oraz fakt, że Wielkanoc była w tym roku wcześniej niż w ubiegłym - przedświątecznych zakupów dokonaliśmy właśnie w marcu.

W przyszłym tygodniu NBP opublikuje dane na temat bilansu płatniczego w lutym. Ekonomiści bankowi przeciętnie spodziewają się, że deficyt na rachunku obrotów bieżących osiągnął 62 mln euro. Deficyt w obrotach towarowych ma zaś według nich wynieść symboliczne 2 mln euro. Przed rokiem deficyt obrotów bieżących sięgał 45 mln euro, a towarowy - 8 mln euro.