Produkt krajowy brutto wzrósł o 0,6% w stosunku do poprzedniego kwartału, o 0,1 pkt proc. wolniej niż w ostatnich trzech miesiącach ub.r. Takiego wyniku i takiej tendencji spodziewali się ekonomiści i analitycy.
Bank Anglii od ośmiu miesięcy utrzymuje stopy procentowe na poziomie 4,75% w obawie, że zmniejszenie wydatków konsumpcyjnych mogłoby jeszcze bardziej spowolnić rozwój brytyjskiej gospodarki. Premier Tony Blair w kampanii przed wyborami wyznaczonymi na 5 maja podkreśla, że od czasu gdy w 1997 r. objął władzę, Wielka Brytania przeżywa najdłuższy od 300 lat nieprzerwany okres rozwoju gospodarczego.
Po wyniku z I kwartału trudniej będzie brytyjskiej gospodarce zrealizować prognozy kanclerza skarbu Gordona Browna. W marcu przewidywał on, że w tym roku tempo wzrostu wyniesie 3,5%. Lutowa prognoza Banku Anglii szacowała tegoroczny wzrost na 2,7%. W I kw. tempo wzrostu w stosunku rocznym wyniosło 2,8% i było najwolniejsze od ostatniego kwartału 2003 r.
W branży usługowej, która generuje 72% PKB, wzrost w I kw. wyniósł 0,8% w porównaniu z 0,9% w poprzednich trzech miesiącach. Gorsze wyniki miały między innymi firmy transportowe, łącznościowe, a także hotele i restauracje.
W marcu niespodziewanie spadła sprzedaż detaliczna, która stanowi ok. 40% wydatków konsumpcyjnych Brytyjczyków. W pierwszych trzech miesiącach br., drugi kwartał z rzędu, zmniejszała się na Wyspach produkcja przemysłowa.