- To był dobry początek roku - stwierdził prezes Google Eric Schmidt podczas spotkania z analitykami. Tym razem jednak oświadczenie należałoby potraktować jako zbytnią skromność, o czym może świadczyć wzrost ceny akcji Google w obrotach pozasesyjnych prawie o 10%. W porównaniu z pierwszym kwartałem ubiegłego roku zysk spółki wzrósł aż o 500%, do 369 mln USD. W przeliczeniu na akcję daje to 1,29 USD, podczas gdy analitycy z Thomson Financial oczekiwali wyniku w granicach 0,92 USD na walor. Także przychody spółki podwoiły się do 1,26 mld USD. Na Wall Street spodziewano się 1,16 mld USD.
Według Marka Mahaneya, analityka firmy American Technology Research, wyniki Google ukazują, jaką popularnością cieszą się reklamy na witrynach przeszukiwarek internetowych. Google bije tutaj na głowę swojego największego konkurenta - Yahoo!, który także opublikował kilka dni temu wyniki kwartalne znacznie lepsze od prog-noz. W przypadku Google sprzedaż ogłoszeń wzrosła w ubiegłym kwartale o 95%, podczas gdy w przypadku Yahoo! - "tylko" o 75%.
Większość przychodów Google pochodzi właśnie ze sprzedaży małych tekstowych ogłoszeń ukazujących się obok wyświetlanych przez wyszukiwarkę rezultatów poszukiwań.
Badania wykazują także, że Google bije na głowę swoich konkurentów pod względem popularności wśród zwykłych użytkow-ników internetu. Według zestawienia firmy Nielsen/NetRatings, w marcu użytkownicy dokonali 2 miliardy przeszukiwań za pośrednictwem Google, to znacznie lepszy wynik niż w przypadku konkurentów - Yahoo! i MSN. Analitycy twierdzą, że to zasługa nowinek technicznych udostępnianych internautom przez Google. Najnowsza z nich to możliwość przeszukiwania domowych zapisów wideo.
(Nowy Jork)