Reklama

Interesująca działalność

Coraz więcej instytucji dostaje zgodę na prowadzenie działalności maklerskiej. Ten biznes zaczyna interesować banki, ale także małe firmy.

Publikacja: 23.04.2005 08:58

W tym miesiącu jako dom maklerski zacznie funkcjonować znana na rynku Warszawska Grupa Inwestycyjna. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zezwoliła także na prowadzenie działalności maklerskiej Domowi Inwestycyjnemu Nehrebetius. Obydwie firmy będą działać na zasadach zbliżonych do asset management. W ostatnim roku KPWiG dała zgodę na zarządzanie portfelem już czterem podobnym podmiotom. Oprócz wcześniej wymienionych taką zgodę dostały: Ventus Asset Management i TMS Brokers. Przedostatnia rozwija działalność od października ubiegłego roku. Działalność maklerską rozpoczął ING BSK. Podobne plany ma Bank Millennium.

Wejście na rynek maklerski mniejszych podmiotów jest możliwe od 1 maja ub. roku po nowelizacji Prawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi.

Dobre informacje dla klientów

Nowy gracz będzie inwestować m.in. w instrumenty pochodne. Jak mówił Wojciech Łaciak, wiceprezes DI Nehrebetius, nie ma na naszym rynku podmiotów o podobnym profilu, dlatego spółka zdecydowała się na rozpoczęcie takiej działalności. W początkowej fazie spółka planuje tylko zarządzanie aktywami. Będzie inwestować m.in. w instrumenty pochodne. Jak zapewniają przedstawiciele firmy, Nehrebetius zamierza skupić się na płynnych walorach. Nie wyklucza inwestycji w zagraniczne instrumenty, także emitowane poza rynkiem regulowanym (tzw. over-the-counter). Niszę na rynku odnalazł również Ventus Asset Management. Przedsiębiorstwo przygotowuje produkty na miarę. Klient się zgłasza, informuje, jakie są jego preferencje i powstaje portfel. Musi mieć jednak do dyspozycji około 1 mln zł.

Jak wynika z zapowiedzi DI Nehrebetius, w przyszłości nie wyklucza zajęcia się działalnością brokerską. To nie dziwi. W ubiegłym roku większość biur maklerskich osiągnęła najwyższe wyniki w historii.

Reklama
Reklama

Jak wskazują przedstawiciele firm zarządzających portfelami, rynek jest duży i obiecujący. Jest więc miejsce dla kolejnych graczy. Na lepiej rozwiniętych rynkach kapitałowych duża liczba małych firm zarządzających portfelem jest normą. Tak więc można oczekiwać, że konkurencja będzie coraz większa.

Nadzieję na to, że będzie przybywać mniejszych podmiotów maklerskich, wyraziła Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Na rozpatrzenie czeka kilka wniosków o zezwolenie na taką działalność. - Na pewno to dobre informacje dla całego rynku, a w szczególności dla klientów - mówił Adrian Adamowicz, dyrektor Departamentu Sprzedaży i Marketingu Pioneer Pekao TFI. - W dłuższym terminie te przedsiębiorstwa będą na pewno wprowadzać innowacyjne produkty i rozwiązania. To może ożywczo wpłynąć na cały rynek - dodaje.

Łatwo nie będzie

Czy nowe firmy mają szansę na rywalizację z przedsiębiorstwami zarządzającymi często aktywami o wartości kilku miliardów złotych? Przedstawiciele asset management twierdzą, że te podmioty będą działać w swoich niszach i nie będą zagrożeniem dla instytucji, za którymi stoją duże organizacje, doświadczenie i często ogromne zaplecze kapitałowe. Wskazują, że to trudna działalność nawet dla firm z dużymi pieniędzmi. Nowe podmioty muszą budować swoją wiarygodność od zera. To jest bardzo istotne w tej działalności. Podobnie jak w przypadku innych biznesów rzeczywistość zweryfikuje założenia tych spółek. Część zapewne odniesie sukces. Można oczekiwać, że będą również takie, które po jakimś czasie znikną z rynku.

DI Nehrebetius powinien rozpocząć działalność w ciągu kilku tygodni. Firma nie chce ujawniać, na jakich klientów liczy. Zapewne jej usługami zainteresują się klienci, którzy inwestowali już za pośrednictwem asset management. Będą też tacy, którzy rozpoczynają przygodę z assetami, ale szukają podmiotów inwestujących w instrumenty pochodne często bardziej ryzykowne niż np. akcje.

DI Nehrebetius jest 41. firmą, która dostała zgodę KPWiG na prowadzenie działalności maklerskiej.

Reklama
Reklama

Banki też chcą

Działalność maklerska zaczęła interesować również banki. Pionierem na tym rynku stał się niedawno ING Bank Śląski. Instytucja oferuje już usługi maklerskie. Na razie w dwóch oddziałach. Niewykluczone jednak, że akcje będzie można kupować za pośrednictwem 70 placówek.

Bank jednak przy okazji sprzedaży papierów ING BSK na dwa tygodnie uruchomił w 307 placówkach tymczasowe punkty przyjmowania zleceń. Za pośrednictwem tych punktów złożono 1/3 wszystkich zapisów. Broker liczy, że ponownie zostanie uruchomiona większa sieć placówek podczas ofert prywatyzacyjnych. To duże wsparcie dla ING Securities, który obecnie posiada 19 POK-ów. Jak tłumaczył Marek Słomski, prezes ING Securities, nakłady finansowe na uruchomienie nowej działalności banku nie są duże. Ograniczają się do przeszkolenia pracowników, a także wydatków na IT. Bank może jedynak tylko przyjmować i przekazywać zlecenia.

Na razie ING BSK oferuje nowe usługi tylko klientom bankowości prywatnej. Z tych mogą korzystać zamożni posiadacze kont, legitymujący się wpływami na rachunek minimum 7,5 tys. zł miesięcznie lub aktywami o wartości 100 tys. zł.

Przedstawiciele ING Securities spodziewają się, że dzięki nowym rozwiązaniom obroty gwałtownie nie wzrosną . Chodzi raczej o to, by klient banku miał większą możliwość inwestowania pieniędzy.

W ślady ING BSK pójdzie Millennium, który ma zgodę KPWiG (tak jak ING) na działalność maklerską. Wniosek w najbliższym czasie planuje złożyć BZ WBK. Oferowaniem podobnych usług zainteresowane jest także Pekao. To jednak nie powinno dziwić. Banki same wyszły z inicjatywą, aby wprowadzić rozwiązania prawne umożliwiające im działalność maklerską. O zezwolenie KPWiG nie muszą się starać banki, które działalność maklerską prowadzą w swoich strukturach. Tak jest np. w przypadku Banku BPH.

Reklama
Reklama

Daleko do rewolucji

Ponad 85% giełdowych zleceń realizowanych jest przez internet i telefon. Na pewno nowe rozwiązania są rozwojowe, ale wiele nie zmieniają. Biura maklerskie wciąż będą potrzebne.

Usługi maklerskie przez okienko to będzie jeszcze jeden kanał komunikacji z brokerem. Branża maklerska ma teraz mocną pozycję na rynku i może czuć się bezpieczna. Bankom nie opłaci się tworzyć w swoich strukturach zespołów odpowiedzialnych za taką działalność, a to oznacza, że nie będą wielką konkurencją dla biur.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama