Wstępne założenia przewidują przeznaczenie ok. 40% akcji dla inwestora branżowego. Oznacza to, że pozostałe walory z wyłączeniem akcji pracowniczych (czyli 45%) mają trafić na giełdę.

Wiceminister uważa, że spółką powinny być zainteresowane instytucje finansowe, zwłaszcza otwarte fundusze emerytalne (OFE). - Dla tej grupy inwestorów będzie to interesująca propozycja, gdyż spółka ma stabilne dochody. Może teraz ma niezbyt dużą rentowność, ale dla OFE horyzont inwestowania jest zupełnie inny i w związku z tym elektrownia powinna być dla nich atrakcyjna - wyjaśnił Witkowski. Dodał, że nie ma planów, aby przed prywatyzacją Kozienice zostały "wyposażone" w spółkę dystrybuującą energię.

MSP rozpoczęło już proces poszukiwania inwestora branżowego dla elektrowni, która jest największym polskim samodzielnym producentem energii elektrycznej bazującym na węglu kamiennym. Termin składania wstępnych ofert na kupno akcji spółki upływa dzisiaj. Pierwotnie termin składania ofert w procesie prywatyzacji tej firmy wyznaczono na 5 kwietnia, jednak na wniosek kilku inwestorów, którzy chcieli mieć więcej czasu, aby przygotować swoje propozycje, resort wydłużył go o trzy tygodnie.

ISB