Papiery producenta wykładzin i włóknin systematycznie tracą na wartości. Wczoraj o 3,3%, do 16,05 zł. Od początku roku potaniały już o blisko 40%, a od rocznego maksimum (33 zł) - o ponad połowę. Kosztują tyle, ile w październiku 2003 r., a więc wówczas, kiedy rozpoczynała się dla nich kilkunastomiesięczna hossa. Przecena może być tym większym rozczarowaniem, że spółka otrzymywała pozytywne rekomendacje. Ostatnia ("akumuluj" od DM Millennium) pochodzi z początku stycznia. Cena docelowa wynosi w niej 30,5 zł.

Inwestorzy źle ocenili wyniki spółki. Zeszłoroczne, choć zdecydowanie lepsze niż w 2003 roku, są gorsze od prognozowanych, jak też od prezentowanych w raporcie za IV kwartał. Zysk netto wyniósł 10,8 mln zł. Byłby znacznie niższy, gdyby nie dywidenda od spółki zależnej.

Zniżka na giełdzie, bardzo silna przed publikacją raportu rocznego (miesiąc temu) teraz znowu przyspieszyła. Czy inwestorzy spodziewają się słabych rezultatów za I kwartał? Mają na pewno w pamięci, że w IV kwartale 2004 r. spółka miała stratę. - Nie spodziewam się zakończenia I kwartału na minusie. Nie widzę żadnych powodów - mówi Tomasz Towpik, prezes Lenteksu. - Nie mam pojęcia, dlaczego kurs spada. W spółce na pewno nic złego się nie dzieje. O wszystkim informujemy na bieżąco. Wystarczy prześledzić nasze komunikaty. Nie ma w nich nic niepokojącego. Pytany o czynniki, które mocno zaszkodziły firmie pod koniec ubiegłego roku (wysokie ceny surowców i mocny złoty), wskazuje, że sytuacja nie wygląda już tak niekorzystnie. Np. odwróciły się tendencje na rynku euro i złotego. - Spodziewamy się, że ten rok będzie dla spółki bardzo dobry. Pracujemy nad kilkoma projektami, które mają poprawić procesy wewnątrz firmy, jak też jej wizerunek - zapewnia prezes. O szczegółach nie chce mówić.

Zielonogórska Novita, również produkująca włókniny i wykładziny, postanowiła zrezygnować z ostatniego segmentu działalności. - Robi nieco inne wykładziny niż my. Widocznie przestało się jej to opłacać - komentuje prezes Towpik. Zarząd Lenteksu chciał kiedyś podzielić firmę na dwie części. Czy może wrócić do tych planów? - Bez komentarza. Dlaczego? Nie ma czego komentować. Propozycja padła w zupełnie innym okresie - mówi.