WGI planowała uruchomienie działalności maklerskiej pod koniec stycznia. Nie udało się. Przedstawiciele firmy tłumaczyli, że opóźnienia związane były z wymianą wszystkich umów z klientami. Był to wymóg formalny, aby firma mogła wystartować jako dom maklerski. WGI wystąpiła do KPWiG o zgodę na przedłużenie terminu uruchomienia działalności maklerskiej. Urząd dał jej czas do 28 kwietnia. Spółka wykorzysta zezwolenie w ostatnim dniu jego obowiązywania. - To wynikało z wdrożenia systemu informatycznego. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że trzeba tak dużo czasu, aby wszystko działało jak trzeba - mówi Artur Niewrzędowski, PR manager WGI.

Mimo że spółka dostała licencję na działalność maklerską, nie będzie konkurencją dla klasycznych brokerów. Skupi się głównie na inwestowaniu na rynku walutowym. Nie będzie tworzyć platformy foreksowej. Jej działalność będzie mieć charakter zbliżony do asset management.